Ludzie

Smoliński Eligiusz, bernardyn

Wpisany przez Admin

O. Eligiusz Smoliński Gwardian klasztoru w Rzeszowie (1951-57), później Prowincjał Zakonu (1957-63), człowiek o niespotykanych jak na tamte czasy osiągnięciach osobistych. W Rzeszowie żyją ludzie pamiętający jeszcze jego sylwetkę i tutejszą działalność, która sięgnęła wtedy daleko poza granice naszego województwa.
Różne wydarzenia ostatnich lat takie jak kanonizacja bł. Jana z Dukli czy choćby ostatnie bardzo niebezpieczne ruchy gruntu w miejscu , gdzie kiedyś miał on swoją pustelnię skupiają naszą uwagę na jego dukielskim sanktuarium .Od 1908r upamiętnia tamte wydarzenia stojący na górze Zaśpit w miejscowości Trzciana koło Dukli charakterystyczny górski kościółek, powstały niegdyś dzięki fundacji Adama Męcińskiego (syna), konsekrowany przez biskupa przemyskiego bł.Sebastiana Józefa Pelczara. Znajdująca się nieopodal grota jako obudowa źródełka wraz ze znajdującą się w niej figurą świętego Jana z Dukli są dziełem powstałym po II wojnie światowej. Rzeźbiarz wykonujący figurkę świętego utrwalił w niej sylwetkę i rysy twarzy fundatora dzieła, zakonnika Zakonu Braci Mniejszych (OFM) Prowincji Niepokalanego Poczęcia NMP w Polsce-O.O.Bernardynów.

Kim był ten człowiek udostępniający swoje rysy świętemu warto z okazji zaistniałych wydarzeń przypomnieć. Fudatorem tym był osobiście, nadzorujący też kiedyś prace przy wykonaniu pierwszego dzieła tj.muru oporowego, placu przed kościółkiem, groty ze źródełkiem i figurą świętego O. Eligiusz Smoliński w tamtych latach Gwardian klasztoru w Rzeszowie (1951-57), później Prowincjał Zakonu (1957-63), człowiek o niespotykanych jak na tamte czasy osiągnięciach osobistych. W Rzeszowie żyją ludzie pamiętający jeszcze jego sylwetkę i tutejszą działalność, która sięgnęła wtedy daleko poza granice naszego województwa.

Warto w tym miejscu przypomnieć współczesnemu czytelnikowi ,że lata w których przyszło mu działać były ze względu na terror stosowany względem zarówno członków Kościoła katolickiego w Polsce szczególnie księży i zakonników jak i pozostałych obywateli najcięższymi latami w powojennej historii państwa. Należy pamiętać ,że13.IX.1953r rozpoczęto proces biskupa Kaczmarka, 25.IX.1953r aresztowano Prymasa Polski księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego, a pierwsze aresztowania w zakonie O.O. Bernardynów rozpoczęły się już 24.I.1952r.kiedy to aresztowano 4 ojców w tym dwóch członków zarządu prowincji. Upaństwowieniu uległy prowadzone przez kościół katolicki instytucje, usuwano ze szkól religię, a wiernym starano się w maksymalny sposób utrudnić dostęp do kościoła. Mało kto już pamięta, że w aktach osobowych pracowników zakładów pracy, służby personalne odnotowywały nie tylko kary czy nagrody, skrzętnie też zapisywano informacje na temat obecności pracowników na kościelnych uroczystościach, misjach czy procesjach. Miało to duży wpływ na ocenę pracy, zarobki i awanse.W zależności od zaangażowania religijnego czy społecznego zauważanego przez wszechobecnych donosicieli, pracownikom przysługiwał odpowiedni kolor blankietów akt personalnych co miało ułatwić wynajdywanie takowych podczas kontroli prowadzonych bezustannie przez Urząd Bezpieczeństwa. Ludzie powszechnie zastraszani zaczynali bać się wstępu do kościoła, słuchania radia, rozmów ze sąsiadami.

Działający w tych trudnych czasach O. Eligiusz Smoliński, nie ulegał jednak wynikłej z powszechnej represji psychozie. Prowadzona przez niego działalność ,pozwala zaliczyć go do czołówki polskich misjonarzy i rekolekcjonistów. Trudem misyjnym przeorał niemal cały kraj. We wszystkich prawie diecezjach był znany i chętnie zapraszany. ….potrafił jednocześnie głosić misje czy rekolekcje w dwóch, a nawet trzech sąsiednich parafiach, dojeżdżając motocyklem…głosił…gdy inni misjonarze z różnych przyczyn nie podjęli tego trudu. (Archiwum Prowincji O.O.Bernardynów w Krakowie) ( APK) (Sygn.RGP-e: Akta personalne O. Eligiusza Smolińskiego)(do roku 1977).

W pamięci współczesnych księży posiadł opinię najwybitniejszego oratora w Polsce tamtego okresu. Warto w tym miejscu przytoczyć barwne wspomnienie jednego z nestorów kościoła “mógł mówić o kiju przez dwie godziny nie nudząc słuchaczy”. Gwardiana Smolińskiego znałem osobiście ,posiadał ogromną bibliotekę która zajmowała mu cały jego pokój. Pomagałem mu wielokrotnie ją porządkować, nie lubił tylko jak zabierało się książki leżące w dość dużej ilości na jedynym stole bo te właśnie były przez niego na bieżąco czytane, oczekiwał też pomocy w odbieraniu korespondencji z jego skrytki pocztowej. Odpoczynkiem dla niego była praca w ogrodzie gdzie można go było zobaczyć jak uprawiał grządki klasztornego warzywnika.

Starsi mieszkańcy małopolski pamiętają zapewne jego wielogodzinne homilie (mówiło się wtedy kazania) i przybywające na nie tłumy ludzi, siadających na stopniach ołtarzy, na posadzkach czy progach i słuchających go bez znużenia. Miał donośny męski głos z charakterystyczną wymową; Potrafił nie tylko zbierać liczne rzesze ludzi zafascynowanych jego retoryką, ale poruszając się jedynie w tematyce wiary gdyż publiczne poruszanie spraw politycznych było wtedy zupełnie niemożliwe, pomagał słuchaczom pozbywać się strachu przed czarną rzeczywistością dnia codziennego.

O.Eligiusz Smoliński pochodził z Koła n. Wartą, gdzie urodził się 18.III.1921 r.jako syn Andrzeja i Marianny z d. Jaroszewskiej. Na chrzcie św. Otrzymał imię Jan.Ukończył Państwowe Gimnazjum w Sokalu. Habit zakonny otrzymał 26.VIII.1939r. Gdy wybuchła II wojna światowa nowicjat leżajski w którym przebywał rozwiązano i nowicjuszy odesłano do domu. O. Eligiusz (imię zakonne) natychmiast po zakończeniu bitew września zgłosił się ponownie do leżajskiego klasztoru i 10.X.1939r. przywdział habit ponownie. W latach 1940-42 uczęszczał na tajne nauczanie w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie ukończył liceum i zdał maturę. -Kalwaria Zebrzydowska (1946-47) studiuje i kończy teologię -Radom (1947-51) -Rzeszów (1951-57) gwardian klasztoru
-Kraków (1957-63) prowincjał (Miał 36 lat gdy na kapitule prowincjonalnej w Leżajsku 20.VII.1957r został wybrany per postulationem).
-Kalwaria Zebrzydowska (1963-65) wikary klasztoru
-Piotrków Trybunalski (1965-72) gwardian klasztoru
-Kraków (1975-1977) dyskret.

Ojciec Eligiusz oprócz zdolności krasomówczych wykazywał też wiele innych talentów. Wyzwalał swoją niespożytą energię w dziedzinie remontów i inwestycji. Tutaj warto przypomnieć, że w tamtych latach kościół katolicki pozbawiony był możliwości w tych dziedzinach. Nie funkcjonował wolny rynek zbytu materiałów budowlanych, które można było otrzymywać jedynie na przydziały i talony wydawane przez administrację państwową. Istniał zakaz wydawania talonów księżom , a zdobywanie ich możliwe było tylko na czarnym rynku. Łączyło się to na ogół z licznymi bezustannie prowadzonymi dochodzeniami i przesłuchaniami w tej sprawie, którym poddawano ludzi podejrzanych udzielanie pomocy przy ich zakupie. Na marginesie warto wspomnieć, że Rzeszowie pomoc taką można było uzyskać od ludzi skupionych wokół pani Bronisławy Drachus pracownicy składu materiałów budowlanych przy ul. Towarnickiego. To nazwisko pamiętają zapewne rzeszowscy księża budujący w tamtych latach nieliczne jeszcze kościoły.

Gwardian Smoliński osobiście nadzorował i przygotował wykonanie robót: -budowę i zatwierdzenie placówki Zakonu w Zakopanem -generalny remont zniszczonego po wojnie klasztoru w Opatowie -remont i znaczną rozbudowę Sanktuarium (Pustelni) bł. Jana z Dukli w Trzcianie p/Duklą (wspomniana na początku grota) -remont klasztoru w Krakowie Ponadto stworzył: Archiwum Prowincji (1957), Bibliotekę Prowincji (Dekret erekcyjny 1962r). W wyniku tych działań powstała placówka naukowa prowadząca badania nad przeszłością zakonu w Polsce. Zorganizował i unowocześnił kancelarię prowincjalską zakonu.

W początku lat 70 nieuleczalnie zachorował, niezwykle schudł i bardzo cierpiał.W czasie tej choroby nadal głosił liczne kazania. Zmarł rano17.05.1977r. w klasztorze w Krakowie. Niezwykle liczny i uroczysty pogrzeb odbył się 20.05.1977r.tj. w święto Bernardyna ze Sieny (1380-1444) patrona polskiej prowincji zakonu.
Jan Lucjan Wyciślak