Homilie i kazania

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Wpisany przez Admin

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

(Rocznica poświęcenia kościoła własnego. Rok B)

1. Rocznica urodzin świątyni

Andrzej Mleczko, rysownik napisał kiedyś w Polityce na temat programów telewizyjnych tak: „lubię znajdować w TV opinie, z którymi mogę się zgodzić bez zastrzeżeń. W tym tygodniu z satysfakcją zgadzam się jedynie z opinią zająca Po-ziomki, że należy codziennie myć zęby”. A my tak chłoniemy wszystko ze srebrnego ekranu, przyjmujemy za dobrą monetę wszystkie kłamstwa i hałasem napełniamy duszę. Nie dziwię się więc, że wypowiadamy podobne zdania, jak jedna z bohaterek powieście Greena: „Nie jestem przeciwniczką religii w rozsądnych dawkach”. Nie dziwię się, gdy religijność wielu układa się według tego modelu, bo jak pisze Maria Barańska w artykule „Koniec mitów współczesnych” (Powściągliwość i Praca) – „tak samo dobrze jak alkohol i narkotyki izoluje od rzeczywistości telewizja. Izoluje, a nie przybliża. Warto to wiedzieć. Panu Bogu nie po-trzeba naszej jałmużny „w rozsądnych dawkach”. To o nas chodzi, o nasze zdrowie, albo religijne kalectwo.
Wspomina pewien doświadczony ksiądz: „rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy stawiali ostatni krok w stronę wieczności. Wśród nich byli profesorowie, artyści, ludzie wybitni, różni. Nigdy nie spotkałem człowieka, który by w ostatnim momencie życia żałował czasu spędzonego w kościele. Nie spotkałem czło-wieka, który by obejmując spojrzeniem całe życie żałował, że chodził na Mszę św., słuchał kazań i modlił się w kościele. Przeciwnie często moi rozmówcy żałowali, że za mało czasu spędzili w kościele”. Nie lekceważmy tego świadectwa. W chwili ostatniej lepiej widać to, co ważne, ale mądrość polega na tym, aby o tym co ważne wiedzieć całe życie.
Ludzie świętują urodziny, imieniny, rocznice różnych wydarzeń. Podobnie każda świątynia przeżywa odpust w dzień swojego patrona, a także rocznicę swej konsekracji. Ze względów praktycznych i liturgicznych ustalono, że z wyjątkiem świątyń szczególnych wszystkie kościoły obchodzą rocznicę poświęcenia w ostatnią niedzielę października, która wypada właśnie dzisiaj.
W Roku Jubileuszowym pielgrzymowaliśmy do kościołów stacyjnych, sanktuariów, ale najczęściej przychodziliśmy do kościoła parafialnego. Zastanówmy się więc nad jego znaczeniem dla wierzącego człowieka. Zapytam więc siebie: Czym kościół parafialny jest dla nie? Czy znam jego historię? Czy dbam o niego? Czy często się w nim modlę…? …

2. Pokochaj swój kościół

Modlił się Salomon do Boga, aby jego oczy w nocy i w dzień patrzyły na świątynię, o której sam Bóg powiedział: „Tam będzie moje Imię”. Śpiewał psalmista: „Jak miła Panie jest świątynia Twoja”. Czy podzielam jego radość? Czy wyznaję jak on: „Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich… Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie… Dzień jeden w przybytkach Twoich jest lepszy niż innych tysiące…” (Ps 84(83)). Czy jest we mnie tęsknota za kościołem i radość z przebywania w nim?
Kościół to wyjątkowa budowla, każdy ma w niej swoje miejsce. Każdy może przyjść, dobry i zły. W nim czekają otwarte ramiona Boga na przyjęcie człowieka. Tutaj Bóg uczy mądrości, aby człowiek wiedział, co potrzebne jest do wy-grania życia, aby wiedział jaka jest droga do szczęścia. Uczy także, jaki jest sens cierpienia, nie tylko uczy, ale daje siły, aby je przezwyciężyć i uczynić z niego wartość. Kościół jest nie tylko dla pobożnych i świętych, ale także dla tych, którzy błądzą i nie mogą znaleźć swego miejsca i nie sprawia im to przyjemności. Kościół jest dla tych, którym źle ze sobą i trudno ze światem. Kościół jest dla grzeszników i Zacheuszy. W nim może stać się twoim udziałem zbawienie. Twoja świątynia parafialna jest miejscem, gdzie możesz spotkać Jezusa i usłyszeć Jego propozycję: „chcę być dziś w twoim domu” i pokornie wyznać: „kogo skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”. Kościół to miejsce przywracania porządku moralne-go w twojej duszy, odbudowywanie poczucia sprawiedliwości i odpowiedzialności za skutki zła.
Kiedy byłeś ostatnio blisko ołtarza w twoim kościele? Jakie są tam obrazy i figury? Kiedy klęczałeś przy konfesjonale? Czy naprawdę się modlisz? W którym miejscu świątyni najlepiej ci się to udaje? Czy wyjście do kościoła jest pielgrzym-ką do Jezusa i twojego sumienia?
Jezus z ogromną wyrozumiałością patrzył na zło wynikające z ludzkiej sła-bości, ale oburzył się w zetknięciu z przewrotnością ludzi, którzy myślą, że mogą kpić z Boga. Bóg nie chce mieć przewrotnych wokół siebie, dlatego Jezus wyrzucił bankierów ze świątyni, porozrzucał ich monety i poprzewracał stoły. Niestety przewrotność w różnych postaciach zagnieździła się w naszym życiu. Zapytaj siebie, czy ty nie jesteś przewrotny? Gdyby tak było, gdybyś w sposób świadomy wybierał zło jako sposób życia, lekceważył święte miejsce – pamiętaj, że nad tobą unosi się gniew Boga. Jeżeli na zło się nie zgadzasz, żałujesz za grzech, spowiadasz się, jesteś po stronie Boga i od zła możesz się uwolnić.
W twoim kościele parafialnym możesz nauczyć się czynienia dobra i przeżywania satysfakcji z niego. Możesz nauczyć się zauważania ludzi i ich potrzeb oraz ofiarności. Możesz nauczyć się troski, aby dom Boży wyglądał pięknie. Potrzebna jest twoja obecność i twoja modlitwa, a czasem twoja praca i twój grosz, choć niektórzy myślą – jak pisał ks. Twardowski – „że ksiądz za chodzenie z tacą nie pójdzie do nieba”. Potrzebne są kościoły, bo potrzebny jest człowiekowi Bóg, bo światu potrzebni są ludzie o zdrowej duszy, ludzie mądrzy, o wielkim sercu. Świątynia każda, także twoja świątynia parafialna jest czcigodna nie przez staro-dawność murów i bogactwo wystroju, ale przez to, że mieszka w niej Jezus Chrystus, Bóg żywy w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. On sam, nie tylko Jego Imię jak w świątyni Salomona. Tutaj jest miejsce odpoczynku z Nim i przy Nim, miejsce wzrastania i miejsce zbawienia.

3. Owocować Ewangelią

Rewolucja francuska niszczyła chrześcijaństwo we Francji. Do wójta jednej z bretońskich wiosek, która stawiała opór tym działaniom, delegat rewolucyjnego rządu powiedział: „zburzymy wasz kościół, aby odtąd nic nie przypominało wam Boga”. Wójt, prosty chłop odpowiedział: „Gwiazdy na niebie będziecie jednak musieli nam zostawić, i gdy zburzycie nasz kościół, którego będziemy bronić, one nam będą mówić o Bogu”.
Czy jest w nas takie przywiązanie do kościoła, czy nasza wiara jest podobna do wiary tego bretończyka? Nie ma chrześcijaństwa bez kościołów i rozmodlonych w nich ludzi. Tutaj dokonuje się zjednoczenie z Bogiem i stojącym obok bratem w wierze. Tutaj otrzymujemy wszystko, co jest potrzebne do budowania w sobie świątyni godnej Boga, o której pisze święty Paweł (II czyt.)
Znanego teologa, Yves Congara zapytano, jak on, chory, na inwalidzkim wózku, tyle godzin dziennie mógł pracować dla kościoła. Odpowiedział: „Wzoru-ję się na drzewie o wielu gałęziach, zniszczonych przez burzę i pioruny i owocuję tą, która ocalała.
Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście. Przychodźcie do swego parafialnego kościoła, aby świątynię swego serca budować na fundamencie Chrystusa, napełniać się Duchem Świętym i owocować czynami rodem z Ewangelii. Po to jest kościół parafialny. Niech każde wyjście do niego będzie radosną pielgrzymką do Jezusa. Amen.

Ks. Ireneusz Folcik