Inne artykuły

Pieśń o Narodzeniu Pańskim

Wpisany przez Admin

Taki pierwotny tytuł nosi kolęda „Bóg się rodzi, moc truchleje”, nazywana królową kolęd. Przez pewien czas Jan Lechoń uważał ją za polski hymn narodowy. Kolędę tę napisał w 1787 roku w Dubiecku poeta Franciszek Karpiński (1741-1825), czołowy przedstawiciel polskiego sentymentalizmu. Śpiewano ją początkowo na różne melodie, by w końcu utrwalić jej rytm i melodykę w formie uroczystego poloneza.
Obecna wersja melodii w rytmie poloneza przypisywana jest Karolowi Kurpińskiemu (1785-1857), choć nie wyklucza się jej ludowego pochodzenia. Niektórzy dowodzą, iż jest to polonez koronacyjny królów polskich jeszcze z czasów Stefana Batorego (1533-1586). Już w połowie XIX wieku kolęda znana była w całej Polsce.
Czas jej napisania, to okres po I rozbiorze Polski, w czasie przygotowań do Sejmu Wielkiego. W światłych umysłach rodziła się potrzeba głębokiej reformy państwa polskiego, będącego w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Widzieli to zagrożenie twórcy Komisji Edukacji Narodowej.
Widział to i Karpiński, który na wieść o III rozbiorze Polski w ciągu jednej nocy zupełnie osiwiał. Zdegustowany postawą polskich elit wyjechał z Warszawy, by więcej do niej nie wrócić. Osiadł na Białostocczyźnie, gdzie zajął się pracą na roli i żadnego utworu literackiego już więcej nie napisał.
Wierzył jednak w sens pracy dla prostego ludu, gdzie miał wielkie zrozumienie. Jego książeczki z pieśniami religijnymi, patriotycznymi, stały się niezwykle popularne. Dawały otuchę i nadzieję. Śpiewano je w każdym kościele. Jego grób ma kształt wiejskiej chaty.
Poeta napisał wiele pobożnych pieśni, z których niektóre są popularne do dziś, np. „Kiedy ranne wstają zorze”, „Zróbcie Mu miejsce”, „Pan zstąpił z nieba”, „Wszystkie nasze dzienne sprawy”, „Nie zna śmierci Pan żywota”. Ale popularność polonezowej kolędy bije wszelkie rekordy!
Franciszek Karpiński umieścił kolędę w zbiorze „Pieśni nabożnych” wydanym w 1792 roku u OO. Bazylianów w Supraślu. Zwrotek jest pięć, ale ta ostatnia budziła zawsze najwięcej emocji: „Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą.” W czasach zaborów cenzura zmieniła tekst na „Błogosław krainę miłą”. Zwrotkę kończy tekst z Ewangelii wg Św. Jana: „A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.”
W stanie wojennym, w czasach nam współczesnych, jeden z internowanych księży dopisał do kolędy zwrotkę: „Pociesz, Jezu, kraj płonący, zasiej w sercach prawdy ziarno, swoją siłę daj walczącym, pobłogosław Solidarność. Więźniom wszystkim daj wytrwałość, pieczę miej nad rodzinami, a Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.”
Nieskończona dziejów praca! Czasy współczesne dostarczają wiele powodów, by poważnie zastanowić się nad przyszłością naszego państwa, narodu, jego tradycji i kultury, która jakże jest zagrożona! Czyżby porównanie czasów dzisiejszych w Polsce z tragicznym okresem zaborów miałoby dzisiaj jakiekolwiek uzasadnienie? Aż strach o tym myśleć!
Ale jest nadzieja – mały Jezus narodzony, w żłobie położony! I jeszcze jedno – odrodzenie przyjdzie przez Maryję, Jego Matkę, która go urodziła i z Józefem piastowała dla zbawienia świata.

Andrzej Szypuła