Inne artykuły Newsy

Stella Matutina w Międzyzdrojach

Wpisany przez Admin

Cały świat jest pełen śladów Boga. Jak je dojrzeć? Trzeba otworzyć oczy i serce na działanie Bożej Miłości…

Kolejny rok w okresie letnim zastanawiałem się nad cichym bezkresem morskiego horyzontu nad naszym bałtyckim morzem w Międzyzdrojach, dawnej osadzie rybackiej, dziś kurorcie wysokiej turystycznej klasy. W tej na ogół błogiej ciszy „powracających fal” odnajduję nie tylko sens poematu symfonicznego M. Karłowicza o tym właśnie tytule, ale nade wszystko niebiański głos Ojca – czekam na ciebie, człowiecze…

Na tym urokliwym tle, blisko morza, na zboczu dawnej wydmy, niczym latarnia morska wskazująca drogę, spiczastą wieżą z krzyżem wznosi się ku górze kaplica szczególna – Stella Matutina, czyli Gwiazda Zaranna. Nazwa wyjęta z litanii loretańskiej jasno określa posłannictwo Bożej Matki – prowadzi nas do portu Swego Syna…

W czasach, gdy rybacy nie dysponowali jeszcze przyrządami do nawigacji, wykorzystywali gwiazdy, by dotrzeć do celu. Tak i dzisiaj Matka Boża wskazuje nam drogę.

Powstała w 1897 roku w Międzyzdrojach kaplica Stella Matutina z pobliskim domem dla wczasowiczów jest nieustannie pod opieką Sióstr Boromeuszek Trzebnickich, czyli Sióstr Miłosierdzia od Św. Karola Boromeusza (SCB). A Siostra Przełożona Jadwiga z kilkoma jeszcze Siostrami podejmuje wszystkich gości jak stałych domowników, pytając o ich życiowe losy, otaczając serdeczną modlitwą i opieką.

Tę pierwszą kaplicę katolicką na Wolinie (jest jeszcze w Międzyzdrojach dawny kościół protestancki) w dniu 2 maja 1952 roku odwiedził kardynał Stefan Wyszyński prymas Polski. Bywał tu także znakomity kompozytor Feliks Nowowiejski, twórca słynnej Roty.

Jakże tu nie powracać, gdzie Gwiazda Zaranna, niczym Jutrzenka, wzywa nas do Jezusa, który jest nazwany w krótkim opisie przy drzwiach do kaplicy „z wysoka Wschodzącym Słońcem”? „Dziś prowadzi Ona do portu każdego chrześcijanina” – napisały SS. Boromeuszki (tel. 91-328-11-56).

Warto tu zajrzeć, nie tylko w okresie letnim. Bardzo blisko stąd do plaży i mola. W pobliżu nastrojowy park zdrojowy im. F. Chopina, scena, gdzie odbywają się międzynarodowe festiwale pieśni chóralnej, kawiarnia muzyczna. A przy kaplicy – grota zbudowana z polnych kamieni z figurką Matki Bożej z Lourdes. I morze kwiatów…

Codzienna Msza Święta sprawowana przez oddanego kapelana ks. Stanisława, z moją oprawą muzyczną na bardzo dobrych zresztą organach, w jeden ze zwykłych piątków, natchnęła mnie do napisania kilku słów, które niech będą zachętą do szukania śladów Bożych w każdym miejscu, gdzie prowadzi nas Boża Opatrzność.

 

był piątek
umęczone Ciało Chrystusa
spoczęło na ołtarzu
międzyzdrojskiej kaplicy
Stella Matutina

 

uciszyło się morze
ziemia i powietrze
z pokorą pochyliliśmy głowy
nad wielką tajemnicą
Bożej Miłości
 

prowadź nas Gwiazdo Zaranna
przez lądy i oceany
światłem wschodzącego słońca
do Twego Syna
gdzie życie na wieki
 
amen

Dzieło Miłosierdzia… Tak o nim mówiła przełożona międzyzdrojskich Sióstr Boromeuszek s. Justicja w wywiadzie udzielonym w 2005 roku Z.P. Cywińskiemu w artykule „Dom Wypoczynkowy „Stella Matutina” Sióstr Boromeuszek w Międzyzdrojach”, „Niedziela Szczecińska” nr 41/2005.

„Miłosierdzie można świadczyć na różne sposoby. Nie tylko przez pochylenie się nad chorym, ale też przez modlitwę, życzliwe słowo, rozmowę, przez otwarcie się na drugiego człowieka, gdy przyjdzie ze swoją biedą, nie tylko materialną, ale i moralną. Wówczas taka rozmowa pomaga, rozładowuje nagromadzone napięcia. Często ta rozmowa kończy się spowiedzią, gdyż jest do dyspozycji ksiądz kapelan [od 1937 roku – AS]. Także gdy przychodzą do nas osoby zaniedbane, nigdy nie odchodzą od nas bez pomocy. Dostają chleb, obiad, dzielimy się tym, co mamy.”

Dzielić się chlebem… Jakże inny byłby ten ziemski świat, w którym żyjemy, gdybyśmy wszyscy podjęli to wielkie dzieło wzajemnej pomocy i miłosierdzia.

Andrzej Szypuła