Inne artykuły Newsy

Prawda zawsze zwycięża. Pamięci ks. Jerzego Popiełuszki

Wpisany przez Admin

Najpierw był stan wojenny. I lęk o przyszłość – co z nami będzie? Żywność na kartki, nocne kolejki, Polaków rozmowy… Wybuchła „Solidarność” – nadzieja ocalenia. Ocalenia godności ludzkiej, wiary i nadziei. I jej kapelan ks. Jerzy. Skromny, cichy… Kapłan wielkiego serca. Kilka godzin przed męczeńską śmiercią, 19 października 1984 roku podczas Mszy Świętej w Bydgoszczy, mówił:
„Komu nie udało się zwyciężyć sercem i rozumem, usiłuje zwyciężyć przemocą. Każdy przejaw przemocy dowodzi moralnej niższości. Najwspanialsze i najtrwalsze walki, jakie zna ludzkość, jakie zna historia, to walki ludzkiej myśli; najnędzniejsze i najkrótsze to walki przemocą. Idea, która potrzebuje broni, aby się utrzymać, sama obumiera. Idea, która utrzymuje się tylko przy użyciu przemocy, jest wypaczona. Idea, która jest zdolna do życia, podbija sobą; za nią spontanicznie idą miliony. „Solidarność” tak szybko zadziwiła świat, bo nie walczyła przemocą, ale na kolanach, z różańcem w ręku, przy polowych ołtarzach, upominała się o godność ludzkiej pracy, o godność i szacunek dla człowieka. Módlmy się, abyśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy”.
I potem przerażenie… Zabito księdza! Po ogłoszeniu wiadomości o śmierci ks. Jerzego kościół Św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu został otoczony morzem płomieni z setek zapalonych zniczy. Wiersz Tadeusza Szymy napisany wieczorem tego dnia pełen jest bólu narodu.

Czarna wodo w wiślanym zalewie,
Jak stąd blisko do tych gwiazd na niebie.

Lepka wodo, zatruta fenolem,
Tyś dla ciała jako święty olej,

Coś obmyła miłosiernie głowę,
Wiesz, że byłem na wszystko gotowy.

Tym, co w bracie swym chcą Boga zabić,
Powiedz, powtórz, że ta zbrodnia na nic.

Tyś nie Letą, lecz polskim Jordanem –
Zatop ostry nienawiści kamień.

Wodo czarna i głębsza od nocy,
Rzecznym błotem przemyj ślepcom oczy.

„Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skąpana, ach, jak wielka dziś twoja rana, jakże długo cierpienie twe trwa”… Podczas Mszy Świętych za Ojczyznę ks. Jerzy nauczał (27 maja 1984 roku): „Oznaką chrześcijańskiego męstwa jest walka o prawdę. Cnota męstwa jest przezwyciężeniem ludzkiej słabości, zwłaszcza lęku i strachu. Bo bać się w życiu trzeba tylko zdrady Chrystusa za parę srebrników jałowego spokoju. Chrześcijaninowi nie może wystarczyć tylko potępienie zła, kłamstwa, tchórzostwa, zniewalania, nienawiści, przemocy. Ale chrześcijanin musi być prawdziwym świadkiem, rzecznikiem i obrońcą sprawiedliwości, dobra, prawdy, wolności i miłości.”
W połowie 1982 roku ks. Jerzy po raz pierwszy modlił się słowami Litanii „Solidarności”.
„Bogarodzico, Dziewico! Słuchaj nas, Matko Boga! Ty stałaś pod krzyżem i tak bardzo cierpiałaś, gdy Twój Syn, Jezus Chrystus, umierał na krzyżu. Tam, pod krzyżem Chrystus uczynił Cię Matką naszą, a nas Twoimi dziećmi. Jesteś więc naszą Matką! Król Jan Kazimierz obrał Ciebie na Królową naszej Ojczyzny. Jesteś więc naszą Matką i naszą Królową.
I dlatego jako Matka nasza Najmilsza, musisz cierpieć, gdy widzisz dzieci Twoje, które przeżywają swoją Kalwarię. Tu najbardziej uwidocznia się nienawiść tych, którzy nie wiedzą, co czynią, tych, którzy czynią krzywdę i spustoszenie moralne.
Prosimy Cię, jako Matkę i Królową za tymi, którzy cierpią najbardziej, prosimy słowami litanii naszych czasów, słowami litanii naszych dni.

Matko w „Solidarności” nadzieję mających
Matko oszukanych
Matko zdradzanych
Matko w nocy pojmanych
Matko uwięzionych
Matko na mrozie trzymanych
Matko przerażonych
Matko zastrzelonych górników
Matko stoczniowców
Matko przesłuchiwanych
Matko niesłusznie skazanych
Matko robotników
Matko studentów
Matko wytrwałych aktorów
Matko prawdomównych
Matko nieprzekupionych
Matko niezłomnych
Matko osieroconych
Matko bitych w dniu Twojego święta Królowej Polski
Matko poniewieranych za to, że noszą znaczek z Twoim świętym wizerunkiem
Matko pozbawionych pracy
Matko zmuszonych do podpisania deklaracji niezgodnych z sumieniem
Matko dzieci tęskniących za uwięzionymi matkami i ojcami
Matko matek płaczących
Matko ojców zatroskanych
Matko sługi Twojego uwięzionego Lecha
Matko poniżanych pisarzy i uczonych
Matko Polski cierpiącej
Królowo Polski walczącej
Królowo Polski Niepodległej
Królowo Polski zawsze wiernej
– módl się za nami

Prosimy Cię, Matko, która jesteś nadzieją milionów, daj nam wszystkim żyć w wolności i prawdzie, w wierności Tobie i Twojemu Synowi. Amen.”
„Prawda zawsze zwycięża” – nauczał ks. Jerzy. To jego testament serdeczny, pełen otuchy i nadziei.

Andrzej Szypuła