Newsy

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Rzeszowie

Wpisany przez Admin

We wtorek, 1 marca, obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Rzeszowie rozpoczęły się Mszą św. w kościele Farnym o godz. 10.30. Homilię w czasie Mszy św. wygłosił Ks. Prałat dr Ireneusz Folcik. Po Mszy św. odbyły się uroczystości patriotyczne pod pomnikiem Żołnierzy Wyklętych, przy al. Cieplińskiego.

Poniżej zamieszczamy kazanie Ks. Ireneusza Folcika:

Drodzy Siostry i Bracia zgromadzeni w świątyni Farnej by uczcić Żołnierzy Wyklętych i modlić się za nich i za Ojczyznę w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych !

Autor Księgi Mądrości przypomina nam bardzo ważną prawdę, że „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli… a oni trwają w pokoju… Choć w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, niedziela ich pełna jest nieśmiertelności… Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich… łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych”.

Z żywą wiarą i nadzieją przyjmujemy te słowa i odnosimy je do naszych bohaterów „Żołnierzy Wyklętych”. Realizowali to o czym pisał święty Paweł, że „Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt z nas nie umiera dla siebie. I w życiu i w śmierci należymy do Pana”. Bliska im była nauka Pana Jezusa o ziarnie, które musi obumrzeć aby przynieść plon obfity. Ich życie to była ofiarna służba Ojczyźnie, za którą jak ufamy nagrodzi ich Ojciec Niebieski, o czym słyszeliśmy w czytanej Ewangelii. Przypomnijmy niektóre okoliczności i fakty z naszej historii.

Armia Sowiecka wkraczająca na nasze ziemie nie niosła Polsce ani wolności ani pokoju. Miliony ludzi nie zgadzało się na Polskę bolszewicką, podjęło zorganizowaną walkę zbrojną, za co czekały ich areszty, więzienia, szykany i represje. Rodziny wymordowanych i zamęczonych musiały przez lata żyć z piętnem „wyklętych” co utrwalała komunistyczna propaganda i usłużni pseudo-historycy i dziennikarze, przedstawiający bohaterów Ojczyzny jako bandytów, rabusiów i degeneratów. Polacy jednak nie ustawali w wysiłkach o prawdziwy obraz historii. Świadczy o tym fragment wiersza Tadeusza Sikory: „Nie zamknie ust cmentarny dół, niepamięć ran też nie zabliźni, bo dzięki nim jeszcze się tlą, resztki honoru mojej Ojczyzny”. Polacy byli awangardą walki z dwoma najstraszliwszymi totalitaryzmami XX wieku: socjalizmem w wydaniu nazistowskim ze zbrodniczą ideologią walki ras i socjalizmem w wydaniu komunistycznym ze zbrodniczą ideologią walki klas.

„Walka beznadziejna, walka o sprawę z góry przegraną, nie jest poczynaniem bez sensu. Wartość walki tkwi nie w szansach zwycięstwa sprawy, w imię której się ją podjęło, ale w wielkości tej sprawy” – pisał prof. Henryk Elzenbegr. „Życie poświęcić jest warto tylko dla jednej idei, idei wolności. Jeśli walczymy i ponosimy ofiary, to dlatego, że chcemy właśnie żyć, ale żyć jako ludzie wolni w wolnej Ojczyźnie” – to słowa jednego z Żołnierzy Wyklętych Zdzisława Brońskiego ps. „Uskok”.

Antykomunistyczne podziemie walczące heroicznie o niepodległość Polski prześladowane było przez rządzących, którzy utrwalali władzę ludową. To utrwalanie władzy kosztowało życie dziesiątków tysięcy, którzy nie zgadzali się na Polskę bolszewicką, setki tysięcy przeszły przez komunistyczne więzienia, miliony poddawano szykanom i represjom.

Złoczyńcy nie lubią żywych świadków, zabijają bohaterów, ukrywają ich groby ale krew zabitych woła o sprawiedliwość do Nieba. Dobrze więc, że dzięki Instytutowi Pamięci Narodowej odnajdujemy groby naszych ojców i braci, przywracamy im dobre imię i cześć. Staraniem środowisk niepodległościowych, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa doczekaliśmy się upamiętnienia żołnierzy niezłomnych. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 3-go lutego 2011 roku przyjął ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Odtąd dzień 1 marca – rocznica mordów popełnionych w 1951 roku w więzieniu przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie na członkach ostatniej IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość jest świętem państwowym, w hołdzie bohaterom antykomunistycznego podziemia.

Dobrze, że 17.11. 2013 odsłonięto i poświęcono w Rzeszowie pomnik Łukasza Cieplińskiego i jego współtowarzyszy: Józefa Batorego, Franciszka Błażeja, Mieczysława Kawalca, Adama Lazarowicza, Karola Chmiela i Józefa Rzepki.

Dzisiaj ataki na Żołnierzy Wyklętych są kontynuacją komunistycznej propagandy w stylu „nie tacy święci żołnierze wyklęci”, czy opinia, że popełniono błąd ustanawiając Dzień Pamięci. Na szczęście ta propaganda nie trafia do młodych, którzy noszą koszulki z „Inką” , rotmistrzem Pileckim, „Burym” i „Ogniem” a nie z Zygmuntem Baumanem czy innymi, którzy walczyli z Żołnierzami Wyklętymi.

Dobrze, że zwracamy się ku przeszłości aby poszukiwać źródeł naszej wspólnoty. Szukamy bohaterów, którzy mogą być dla nas wzorem do naśladowania, a którym winniśmy oddać cześć i hołd. Wielka w tym zasługa takich ludzi jak profesor Tomasz Strzembosz, którego gościliśmy w „Wieczerniku”, a który już w latach 80-tych zajmował się tą problematyką, profesora Janusza Kurtyki czy profesora Krzysztofa Szwagrzyka oraz Instytutu Pamięci Narodowej.

Dr Łukasz Kamiński, obecny prezes IPN mówi: „Nie sposób zmierzyć wpływu na zmianę świadomości społecznej jaki przyniósł rozpoczęty w 2011 roku projekt poszukiwań nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego. Dziś cieszy nas duża skala inicjatyw społecznych i samorządowych oraz zaangażowanie innych instytucji państwowych. Budując narodową wspólnotę w oparciu o pamięć o przeszłości, osadzamy ją na wartościach, które były bliskie naszym bohaterom. W jednym z grypsów, z celi śmierci zamordowany 01.03.1951 r. płk Łukasz Ciepliński pisał: Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży a Polska niepodległość odzyska i pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i wielkie moje szczęście.” A dla współczesnych to wielkie zobowiązanie.

Jako chłopca, który nie umiał jeszcze czytać ojciec nauczył mnie wiersza o obrońcy Woli przed Moskalami bohaterskim generale Sowińskim. Wiersz kończył się takimi słowami:” Takich Polska miała synów, takich miała sprawa święta, lecz w nagrodę za ich czyny Polska zerwie kiedyś swoje pęta”. Gdy ten wiersz deklamowałem przy okazji rodzinnych uroczystości, brat ojca, stryj Władysław Folcik ps. „Zimny” i „Odważny” po przesłuchaniach w rzeszowskim zamku przebywał w więzieniu we Wronkach, gdyż służbę w Armii Krajowej nazwano zdradą Ojczyzny (zob. „Krosno i powiat krośnieński w latach 1944-1956”. pod red. Krzysztofa Kaczmarskiego, Mariusza Krzysztofińskiego i Czesława Nowaka, IPN, Rzeszów, 2009.) W 1956 roku zwolniony z więzienia z przetrąconym kręgosłupem mógł się przemieszczać tylko o kulach ciągnąc za sobą bezwładne nogi. Tak się Ojczyzna wypłacała bohaterom. A ilu ich było ?

„Śmierć naszym wybawieniem” głosił jeden z napisów odkrytych w piwnicy budynku przy ul. Strzeleckiej 8 na warszawskiej Pradze. Trudno nie skojarzyć go ze słowami rotmistrza Witolda Pileckiego: „Oświęcim to była igraszka. Co działo się w tych katowniach trudno opisać, a na terenie Warszawy było ich ponad 50,gdzie ludzie spali na gołej ziemi, bez światła, świeżego powietrza, stłoczeni nie miłosiernie, torturowani, aby psychicznie ich złamać i wyciągnąć informacje. Wiele mówią napisy: „Cierpimy za Polskę”, „Królowo Korony Polskiej módl się za nami”, „My z Bogiem, Bóg z nami”. Setki tysięcy osób i ich rodzin było gnębionych i prześladowanych. Ilu naprawdę nie wiemy, gdyż zniszczono spisy aresztowanych,  skazanych, nie ma ksiąg więziennych. Do stycznia 1945 roku tylko z terenów Polski Wschodniej wywieziono do łagrów sowieckich 50 tysięcy osób. Z szacunkowych wyliczeń wynika, że w pierwszym powojennym dziesięcioleciu w Warszawie aresztowano od dwudziestu paru do trzydziestu tysięcy osób, a w szeregach Żołnierzy Wyklętych walczyło ponad 200 tysięcy Polaków.

W wielu przypadkach oprawcy dożywali swych dni będąc osobami o wysokim statusie społeczno-materialnym a ich ofiary, które uszły z życiem wegetowały na granicy nędzy, z bólem patrząc jak zbrodniarze stali się patronami ulic czy placów. Wiele śladów materialnych związanych z tajnymi aresztami i więzieniami bezpieki zostało zniszczonych po roku 1989 przy braku zainteresowania Państwa Polskiego. Polska jest w tej chwili jedynym krajem w Europie Środkowej, gdzie nie ma muzeum z prawdziwego zdarzenia, zajmującego się zbrodniami komunistycznymi. Jeżeli historia jest nauczycielką życia to naszym obowiązkiem, obowiązkiem państwa polskiego nie tylko Instytutu Pamięci Narodowej jest troska aby powstawały izby pamięci, muzea i placówki edukacyjne, aby szczególnie młodzież mogła się z dumą identyfikować z naszą historią. Cieszymy się, że dobrze to rozumie i podejmuje inicjatywy w tej sprawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.

Przy apelu poległych powtarza się słowa „ Chwała bohaterom” lub „Cześć ich pamięci”. Obchodząc Dzień Żołnierzy Niezłomnych, modlimy się aby z  ofiary: Łukasza Cieplińskiego, Emila Fieldorfa, Witolda Pileckiego, Leopolda Okulickiego, księdza Michała Pilipca i wielu, wielu innych wyrosło dobro, zakwitła wielka chwała Boga i Polski. Upominał się o to w 1994 roku Jan Paweł II mówiąc : „Trzeba wspomnieć wszystkich zamordowanych rękami także polskich instytucji i służb bezpieczeństwa pozostających na usługach systemu przyniesionego ze wschodu. Trzeba ich przypomnieć przed Bogiem i historią, aby nie zamazywać prawdy naszej przeszłości”.

Nie wolno rezygnować z myśli o Narodowym Panteonie Żołnierzy Wyklętych. Taką nadzieję żywiono gdy od 2012 roku odkopywano na tzw. „Łączce” cmentarz Powązkowskiego ofiary terroru komunistycznego. W 1982 roku Jaruzelski i jego ekipa wpadli na szatański pomysł przykrycia szczątków męczenników mogiłami ich katów, aby raz na zawsze zamurować dostęp do prawdy. Aby dostać się do grobów Żołnierzy Wyklętych, trzeba ekshumować komunistów i inne pochowane tam osoby, a zgodę muszą wyrazić bliscy zmarłych zgodnie z ustawą podpisaną przez Bronisława Komorowskiego. W ten sposób uzależniono znalezienie grobó między innymi Witolda Pileckiego, Augusta Fieldorfa, Łukasza Cieplińskiego i około 100 innych od woli rodzin funkcjonariuszy aparatu represji.

Oddając hołd bohaterom podziemia antykomunistycznego, trzeba pamiętać, że dla nich „polskość” oznaczała bezgraniczne umiłowanie wolności i niepodległości. To obowiązek Ojczyzny, a ich i ich bliskich prawo aby mieli swoje groby. Ostatni z żyjących Żołnierzy Wyklętych, przypominają: „My dochodzimy do końca ścieżki naszego życia, ale wy zostajecie. Pamiętajcie, że macie dzieci wychować na Polaków i walczyć z tymi, którzy chcą nas zniszczyć,  tak jak nas niszczyli przez wiele lat”.

Do kwiatów, przemówień, tablic, pomników i uroczystości dołączmy patriotyczną postawę i modlitwę „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie Ojczyznę wolną, pobłogosław Panie”. – Amen.

Ks. Ireneusz Folcik