Galeria 2016 Newsy

Zlot oazowy

Krajowa Kongregacja Odpowiedzialnych, która posiada bardzo “słodki skrót”, to zlot lub spęd oazowiczów z całej Polski, a nawet z zagranicy. W tym roku odwiedziły nas delegacje z Ukrainy, Niemiec, Słowacji oraz Czech. Chiny zaś przesłały do nas serdeczny i egzotyczny list, pełen niemożliwych do wymówienia nazw własnych oraz opowieści o tym, jak w ich warunkach rozwija się Ruch Światło – Życie. Serce roście! Co roku na Kongregacji przedstawiany jest temat nadchodzącego roku formacyjnego, a większość wystąpień ma z owym tematem ścisły związek. Wszystko po to, by naczerpać, napić się i nadyszeć tego wszystkiego, co będziemy wałkować przez kolejne 12 miesięcy. Kongregacja to oazowy weekend na Jasnej Górze. Tam integrowaliśmy się ze sobą, rozmawialiśmy na ważkie i mniej istotne tematy, a także wysłuchiwaliśmy konferencji, apelów, ogłoszeń oraz świadectw przeróżnych osób.

Konferencje oscylowały wokół tematu miłosierdzia. Od Zesłania Ducha Świętego, które ukrywa się pod figlarnym pseudonimem Zielonych Świątek, rozpocznie się kolejny rok formacyjny, tym razem pod hasłem „Miłosierni jak Ojciec”. Znakiem roku będą dwie pary dłoni, z których górna obejmuje dolną, co jest jasnym nawiązaniem do prezbiterium w kaplicy Chrystusa Sługi w Krościenku (stolica Ruchu Światło – Życie), gdzie przedstawiona jest scena chrztu w Jordanie. Chrystus wznosi ku górze złożone ręce, które obejmowane są przez Ojca. To średniowieczny gest służby. Wasal w taki sposób ślubował posłuszeństwo swemu panu. Co ciekawe znak tego roku przypomina uproszczony model irysa, nie cukierka lecz kwiatka. Jako że miłosierdzie jest zagadnieniem raczej obszernym, udało nam się tematu tego zaledwie dotknąć.
Może nie jest to powszechnie znany fakt, lecz warto wiedzieć, że pierwszym nakazem miłosierdzia jest ewangelizacja. Skoro wiara, więź z Chrystusem w Kościele daje pokój serca i radość totalną, jest rzeczą naturalną, że pragniemy, aby wszyscy, zwłaszcza nasi najbliżsi, zaznali tego samego szczęścia, które jest naszym udziałem. Dodatkową rolę odgrywa tutaj gorliwość o życie wieczne osób, które nas otaczają. Mamy zabiegać o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem. Moderator Generalny ks. Marek Sędek żywo interesuje się kwestią ewangelizacji i nieustannie apeluje i nawołuje do głoszenia Chrystusa, gdzie się tylko da. Przypominał on, że byłoby słuszne, by każdy jeszcze w tym roku formacyjnym przeprowadził akcję ewangelizacyjną na miarę swoich możliwości. Każdy orze, jak może. Dodatkowo stwierdził, iż musimy znaleźć taki sposób mówienia o Jezusie, by ludzie byli zewangelizowani, zanim zdążą się zorientować. Poszukiwania trwają.

Ważną kwestią poruszaną w czasie Kongregacji był chrzest. Zbliża się wielkimi krokami 1050 rocznica chrztu Polski. Ksiądz Grzegorz Krysztofik jasno i wyraźnie powiedział, że nie jesteśmy wierni przymierzu chrztu. Co więcej, nie możemy być mu wierni, ponieważ nie wiemy nawet, czym ten sakrament w istocie jest. To wielka, nieodkryta, nawet nietknięta przez wielu z nas głębia. Co to ma wspólnego z miłosierdziem? Oto każdy sakrament ma swój początek w krzyżu Chrystusa, w Jego ofierze za nas. Serdeczna litość nad tymi, którzy popadli w grzech i nie mają w sobie mocy, by się ocalić, jest miłosierdziem z samego wnętrza Boga. To Jego istota. Miłosierdzie Ojca jest tak wielkie, że nawet swego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał. Innymi słowy Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne. Chrzest zanurza nas w śmierci Chrystusa. Choć to nie On powinien ponieść śmierć. Razem z Nim umieramy, umiera w nas stary człowiek, umiera w nas to co złe. Wszystko po to, by też razem z Jezusem powstać z martwych, obudzić się do nowego życia. Cały Wielki Post jest wprowadzeniem w tajemnicę chrztu, jest przygotowaniem, do jej powtórnego przeżycia w Wigilię Paschalną. Ksiądz Krysztofik zauważył, że po przez komentarze, czuwania, artykuły i inne podobne pomoce warto przygotować swoje parafie na przeżycie nie tylko rocznicy chrztu Polski, ale na odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych w Wielki Szabat.
Ciekawą dla mnie kwestią była konferencja ks. Jana Konarskiego. Mowa była o całunie Turyńskim, jako tzw. niemym świadku zmartwychwstania, ale też męki Chrystusa. Całun odsłania potęgę ludzkiego grzechu. Kiedy Piłat mówi: „Oto człowiek” i wskazuje na Jezusa poniżonego, ubiczowanego, w cierniowej koronie, to jest to coś więcej niż tylko przedstawienie Go tłumowi. Na ciele Chrystusa ujawnia się jak na kliszy wnętrze serca człowieka. Może, gdybyśmy byli w stanie zobaczyć nasze dusze, wyglądałyby właśnie tak, jak Jezus w tej scenie. Grzech rani. Grzech deformuje człowieczeństwo. Dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa, człowiek ma znowu szansę stać się pięknym, na obraz i podobieństwo Boga. Grzech, potworne zło, które rani, spotyka się w Jezusie w niesamowitym miłosierdziem, które leczy i koi. Pozostają ślady, tak jak pięć ran Chrystusa, ale te rany już nie bolą. Podobnie jak zło, które spotyka nas i rani. Kiedy przeżywamy je z Nim, nie jest już dramatem.

Kongregacja Odpowiedzialnych to wielkie spotkanie Ruchu Światło – Życie, oazy, która żyje i rozprzestrzenia się. To wspaniałe i budujące zobaczyć tak wielką rzeszę ludzi, którzy kochają Kościół i żyją nim na co dzień, a ich drogą w Kościele jest właśnie oaza. Kapłani, animatorzy, rodziny, siostry zakonne, członkinie Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, wszyscy oni coś tu dla siebie znaleźli i, trwając w naszej wspólnocie, czynią dla niej, dla innych jej członków, ale też dla wszystkich, których codziennie spotykają, dar z siebie na wzór Chrystusa Sługi.

Giovanna Jakimowicz