Jan Paweł II Newsy

Marian Antończyk, Moje spotkanie z Janem Pawłem II

Wpisany przez Admin

Marian Antończyk

Moje spotkanie z Janem Pawłem II

To było 25 łat temu.

Był rok 1990. Do Tarnobrzegu dotarła wiadomość, że w czasie pierwszej do wolnej Polski, a czwartej w ogóle, pielgrzymki Jana Pawła II, jednym z jej przystanków będzie Rzeszów. Drugą częścią tej pielgrzymki miały być Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie. Rzeszów kojarzył mi się dotychczas ze służbą wojskową (w latach 1963- 1965) oraz internowaniem w czasie stanu wojennego. Nauczeni doświadczeniem niezbyt udanej próby wręczenia „daru’* Ojcu Świętemu w 1987 roku w Tarnowie, gdzie udało nam się jedynie przekazać dar (obraz Mariana Kosiora) poza Mszą Świętą, wraz ze śp. Anną Polczak, rozpoczęliśmy starania, by w Rzeszowie dar od górników siarki wręczać w czasie Mszy Świętej celebrowanej przez Papieża 2 czerwca 1991 roku. Podczas tej Mszy beatyfikowany miał być ks. Biskup Sebastian Józef Pelczar, który w 1904 roku koronował wizerunek Matki Boskiej Dzikowskiej w kościele OO. Dominikanów w Tarnobrzegu.

Udało nam się nawiązać kontakt z ks. Józefem Barem, ówczesnym Kanclerzem Kurii Przemyskiej, na spotkaniu odpustowym u jego brata stryjecznego Stanisława Bara – dobrze nam znanego z wcześniejszych wspólnych inicjatyw, proboszcza parafii św. Barbary na osiedlu „Siarkowiec”.

Antonczyk1Wspólnie z władzami „Solidarności” w KiZPS „SIARKOPOL” zdecydowaliśmy, że darem będzie replika Kapliczki z figurą św. Barbary, którą w listopadzie 1981, po Mszy Świętej na terenie kopalni siarki „Machów”, poświęcił sufragan Diecezji Przemyskiej Ks. Biskup Tadeusz Błaszkiewicz.

O wykonanie repliki, z czarnego dębu wydobytego z wyrobiska Kopalni „Machów poprosiliśmy Pana Mariana Kosiora, który z zadania wywiązał się znakomicie. Później kolejną replikę wykonał Pan Marian dla CIECHu, na życzenie ówczesnych władz tej firmy.

Dalszy ciąg wydarzeń był mniej pomyślny, bo otrzymaliśmy wiadomość od ks. Biskupa Edwarda Białogowskiego o przyznaniu tylko jednego miejsca dla „Solidarności” robotniczej, drugie miejsce przyznano „Solidarności” rolniczej. Zawiadomiono nas o konieczności wcześniejszego dostarczenia Kapliczki, w celu zbadania jej przez Służbę Bezpieczeństwa Watykanu. Ania po zrobieniu lekkiej awantury we władzach „Solidarności” machowskiej, wspaniałomyślnie zrezygnowała z przyznanego miejsca na moją korzyść. Była wcześniej na osobistej audiencji u Ojca Świętego wraz z pielgrzymką OO. Dominikanów z Tarnobrzega.

Na umówiony czas udaliśmy się z Dyrektorem do Spraw Pracowniczych Panem Janem Sochą, do rezydencji ks. Biskupa Białogłowskiego w Rzeszowie, dostarczając Kapliczkę. Tam otrzymaliśmy, oprócz wejściówki oznaczonej „Dary”, dodatkowe wejściówki na sektor „O” dla pocztu sztandarowego „Solidarności”, Dyrektora oraz mojej żony i syna.

Oto jest dzień, który dał nam Pan – 2 czerwca 1991 roku, jedziemy z Anią, jej synem Pawłem, żoną Danusią i synem Wojtkiem na nieodległy od miejsca celebry parking (drugi syn Paweł jest w Harcerskiej Służbie wolontariuszem obsługującym pielgrzymów, będzie również z harcerzami na drugiej części pielgrzymki Światowym Dniu Młodzieży na Jasnej Górze). Po małych perypetiach na bramkach bezpieczeństwa (dzwoniły guziki od munduru), jestem w pobliżu ołtarza. W parafialnym kościele obecnie Katedralnym otrzymuję Kapliczkę i czekam.

W głowie wracają myśli o Janie Pawle II, kiedy to Inaugurację Pontyfikatu 22 października 1978 roku przeżywam wraz z córką Aliną i synem Wojciechem na Jasnej Górze, będąc pomocnikiem Ojca Grzegorza Walusia, który na ten dzień zorganizował pielgrzymkę ministrantów i bielanek, których był w tamtym czasie opiekunem w tarnobrzeskim Klasztorze OO. Dominikanów.

Kilka tygodni później otrzymałem kilka zdjęć z Rzymu, z których dwa przedstawiały Papieża z profilu. Zdjęcia te, pozwoliły mi, nieumiejącemu rysować, na wydłubanie w drzewie kilkudziesięciu płaskorzeźb oraz wykonanie kilkudziesięciu odlewów w gipsie i siarce, rozdanych później wśród znajomych i nie tylko. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że rozdaję wizerunki przyszłego Świętego. Mam nadzieję, że obdarowani cieszą się z tych podarków. Odżywają wspomnienia trzech poprzednich pielgrzymek papieskich, zwłaszcza pierwszej.

Antonczyk2Ze wspomnianego wyżej kościoła wychodzi procesja z zamykającym ją Janem Pawłem II, syn robi dużo zdjęć. Papież przechodzi tuż obok żony i syna. Wszyscy wstajemy i śpiewamy pieśń na wejście. Gdzieś tam telewizja mnie wypatruje z Kapliczką i rozwianym pióropuszem (było dość wietrznie tego dnia). Być może to Duch Święty wiał, abyśmy odnawiali oblicze ziemi, tej rzeszowskiej ziemi. Syn robi zdjęcie z  Kapliczką, które  ma tę wadę, że tłem jest czarny kolor munduru.

Rozpoczyna się Msza Święta, Biskup Sebastian Józef Pelczar zostaje Błogosławionym. W homilii Jan Paweł II mówi o II przykazaniu Boskim, zaznaczając, że: „Nie każdy, który mówi „Panie, Panie” wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten który spełnia wolę mojego Ojca”(Mt 7,21) oraz pyta, jeśli jesteś chrześcijaninem nie tylko z nazwy ale naprawdę wówczas: „Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno” a następnie o budowaniu domu na skale, zaznaczając że taki dom budował Błogosławiony ks. Biskup Pod rozwianym pióropuszem kotłują się myśli związane z tą pielgrzymką, której hasłem było „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście” i z tą homilią:

„Czy ja wystarczająco dziękuję Bogu, za 25 lat małżeństwa. Za troje wspaniałych dzieci, zięcia i sześciomiesięczną wnuczkę, za trudną, ale ciekawą pracę w górnictwie siarkowym, która daje mi perspektywę emerytury już za rok. Za dwadzieścia lat budowania domu rodzinnego na skale, od kwietnia 1971 roku, kiedy to do Tarnobrzega zawitała Matka Boska Częstochowska (tylko ramy i świeca, bo wizerunek Najświętszej Panienki został aresztowany przez ówczesne władze), a nie na lotnym piasku jak pięć wcześniej. Czy dziękuję za „Solidarność ”, którą współorganizowałem, pomagając Polakom w Tarnobrzegu wstać z kolan. Za 10 lat bycia chorążym Sztandaru Komisji Przedsiębiorstwa NSZZ „Solidarność” w KiZPS „SIARKOPOL” w Tarnobrzegu, poświęconego w czerwcu 1981r., przez wspominanego przez Papieża heroicznego Biskupa Ignacego Tokarczuka, który dzisiaj zostanie podniesiony do godności Arcybiskupiej. ”

Antonczyk3Nadchodzi czas składania darów, Kapliczka z figurką lekka nie jest, ręce lekko drżą, powoli procesja z darami pnie się po schodach. Syn to fotografuje. Komentator zapowiada, że dar solidarnościowego świata pracy to Kapliczka wykonana z czarnego dębu, którego wiek to około 2000 lat. Serce bije coraz mocniej, myślę, co powiedzieć Papieżowi, o co Go prosić. Dochodzimy, klękamy, Jan Paweł II pyta skąd górnicy, odpowiadam, że z Tarnobrzega i chcąc błysnąć znajomością Jego historii, dodaję, że Ojciec Święty odwiedził nasze miasto 3 razy, a ON mnie poprawia: „dwa razy. trzeci raz byłem pod Tarnobrzegiem”. W tym momencie odchodząca od Papieża siostra przewraca się, Ojciec Święty krzyknął: „o Boże” i przerwał naszą rozmowę oczekując, co się stanie, gdy siostra sama wstała uśmiechnął się.

A ja poprosiłem o błogosławieństwo dla „Solidarności” Tarnobrzeskiej, dla górników siarkowych, dla rodzin, Papież błogosławi i wręcza różaniec. W nieco ekwi libry styczny sposób udaje mi się pocałować pierścień rybaka. Oczy mam pełne łez, czas wstać i odchodzić, następni czekają.

Antonczyk4

Incydent z upadającą siostrą wydłużył nasz czas klęczenia przed Papieżem, stąd później pytano mnie, o czym tak długo rozmawiałem z Ojcem Świętym. Ja rozmawiałem krótko, choć moje serce długo i wcześniej i potem. Odnoszę Kapliczkę do kościoła, który właśnie dziś jest konsekrowany przez Papieża i wkrótce będzie Katedrą Diecezji Rzeszowskiej. Wracam na swoje miejsce i uczestniczę we Mszy Świętej wraz setkami tysięcy wiernych z Diecezji Przemyskiej i nie tylko.

Antonczyk5Dzisiaj po 25 latach od tamtego wspaniałego wydarzenia ciągle jestem na tych schodach, ciągle klęczę przed, już Świętym, Janem Pawłem II Wielkim, dziękując Bogu za 50 lat małżeństwa, za wspaniałą rodzinę, żonę, córkę, dwóch synów, zięcia, dwie synowe oraz dwie wnuczki i trzech wnuków. Za podarowane przez Boga 69 lat za wstawiennictwem Matki Boskiej Dzikowskiej, którą o moje przeżycie prosiła mama w 1947 roku, kiedy leżałem nieprzytomny chorując na wirusowe zapalenie opon mózgowych w tarnobrzeskim szpitalu.

Myślę, że do końca moich dni, dzień 2 czerwca 1991 roku i jego przesłanie, pozostanie w moim sercu.

Bóg zapłać Ojcze Święty Janie Pawle II Wielki. Błogosław, rodzinie, miastu i Światu.

Tarnobrzeg, dnia 1 kwietnia 2016 r.

Marian Antończyk