Inne artykuły Newsy

Ogrodzie Oliwny

Wpisany przez Admin

Bardzo głęboka treściowo, artystycznie wzniosła, powstała w XVII wieku, wzruszająca pieśń pasyjna Ogrodzie Oliwny oddaje Chrystusową trwogę tuż przed pojmaniem w ogrodzie Getsemani. Po ostatniej wieczerzy Jezus i uczniowie wyszli do ogrodu. Czyż można sobie wyobrazić delikatniejsze, bardziej czułe otoczenie? Można tam przy łagodnej wiosennej temperaturze odpocząć. I tak, właśnie o odpoczynku po obfitej i pełnej wrażeń wieczerzy myśleli uczniowie, bo… posnęli snem wielkim. A tymczasem piękny ogród, spokojny, przyjazny, łagodny, z bardzo pożytecznymi drzewami oliwkowymi stał się świadkiem ważnego etapu historii zbawienia; śmiertelnego bólu Jezusa, który cierpiał – jak mówi staropolskie określenie – strasznie, czyli ze strachu, z potwornego lęku jak zwyczajny człowiek, bowiem jako Bóg widział ogrom swojej przyszłej męki. Śmierć na krzyżu niosła niewyobrażalne cierpienia. I tego się Jezus po ludzku bał. Jezus w Ogrojcu.

Modlitwa samotności i trwoga konania w pięknym ogrodzie, staropolskim ogrójcu. Wszyscy Ewangeliści o tym wspominają, jednak najbardziej emocjonalny, wzruszający, niezwykły, współgrający z polską duszą, wyciskający po dziś dzień łzy czytających jest opis Łukaszowy: „A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się tymi słowami: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. (Łk 22, 41-44) Należymy do narodu bardzo empatycznego, współczującego, rozumiejącego cierpienia innych, dlatego dawni Polacy jeszcze bardziej niż my, niby nowocześni, przeżywali tę scenę. Świadczą o tym następujące fakty, najpierw ta pieśń, śpiewana w polskich kościołach od ponad 350 lat, i kolejno, wielkie nabożeństwo do Jezusa modlącego się i przeżywającego trwogę w ogrodzie oliwnym. To nabożeństwo miało także swoją ekspresję plastyczną, otóż przed kościołami ustawiano tzw. Ogrójec, fragment ogrodzonej przestrzeni z figurą klęczącego Jezusa. Ten Ogrójec przetrwał w wielu kościołach, przykładowo możemy go podziwiać tuż koło kościoła Mariackiego w Krakowie u św. Barbary. Nazwa ogrójec to staropolskie określenie ogrodu. Była jeszcze postać ogrodziec.

Przejdźmy do naszej pieśni, zaczyna się ona od zdumienia obserwatora (narratora, naocznego świadka), który przyzwyczajony do spokoju ogrodu oliwnego, zauważa nagle coś nowego. Tą ogrodową „nowością” jest modlący się Jezus. Pierwsza strofa łączy w sobie rzeczowość i wierność ewangelicznego przekazu z wielką emocją, z polskim odbiorem cierpienia Jezusa:
Ogrodzie Oliwny, widok w tobie dziwny!
Widzę Pana mego na twarz upadłego.
Tęskność, smutek, strach Go ściska,
Krwawy pot z Niego wyciska.
Ach Jezu mdlejący, prawieś konający!

Strofa ta ma wielki kunszt poetycki, najpierw formalny, piękne rymy, średniówka, dwunastozgłoskowiec. Jednak o wiele ciekawsza jest finezja semantyczna, mamy tu realistyczne odzwierciedlenie bólu Jezusa. Ostatni wers jest wielkim westchnieniem duszy do cierpiącego, to piękne współczujące, emocjonalne wykrzyknienie, które jest adoracją. Bóg człowiek leży, upadł na twarz, pojawia się krwawy pot, a strach Go ściska – bardziej adekwatnej metafory nie można było wymyślić.
Strofa druga ujmuje w równie pięknej, poetyckiej, misternej formie kolejne elementy Łukaszowego opisu. Zgodę Jezusa na wolę Ojca, właśnie to, trudną zgodę na gorzką mękę. Dawni Polacy lepiej od nas rozumieli słowo gorzki, bardziej naturalnie od nas przeżywali świat, w którym ból był większy od naszego bólu, złagodzonego często środkami przeciwbólowymi, a gorycz była bardziej „gęsta” niż nasza:
Kielich gorzkiej męki, z Ojca Twego ręki
Ochotnie przyjmujesz, za nas ofiarujesz;
Anioł Ci się z nieba zjawia,
O męce z Tobą rozmawia.
Ach Jezu strwożony, przed Meką zmęczony!

Znów kunsztowna strofa zakończona jest modlitewnym, emocjonalnym okrzykiem, adorującym Jezusa. I takich strof mamy jeszcze sześć. Zdają one relację z aresztowania Jezusa, jego przesłuchania przez Annasza i Piłata aż do skazania na ciężką śmierć krzyżową. Najcenniejsze jednakże są dwie pierwsze strofy. To perła polskiej refleksji o Męce Pańskiej, rozpoczętej już w Ogrodzie Oliwnym. To niezwykłe świadectwo, jak dawni Polacy umieli oddać ból i cierpienie Jezusa.

Kazimierz Ożóg