Newsy

Szafarze – Idźcie i głoście

Nie ma lepszego wejścia w Wielki Post jak rekolekcje na początku tego okresu liturgicznego. Jeszcze na dobre nie spadł z głów popiół Środy Popielcowej, jeszcze pobrzmiewają słowa „Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz!”, więc dyspozycja do przemyślenie własnych relacji z Panem Bogiem i drugim człowiekiem wydaje się oczywista. W myśl tego 61 szafarzy nadzwyczajnych Komunii św. posługujących w diecezji rzeszowskiej podjęło w dniach 3-5 marca wielkopostne ćwiczenia rekolekcyjne, które prowadził ks. Waldemar Ciosek, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Mielcu i opiekun duchowy szafarzy diecezji tarnowskiej.

Rekolekcje rozpoczęły się w piątek, 3 marca, uczestnictwem – wspólnie z mieszkańcami Rzeszowa – w nabożeństwie drogi krzyżowej ulicami miasta. To był pierwszy znak, że szafarze nadzwyczajni, podobnie jak kapłani, są „z ludu wzięci, dla ludu ustanowieni” i – przede wszystkim – temu ludowi posługujący. Drugim znakiem tego wspólnotowego „zakotwiczenia” było to, że rekolekcje szafarzy, kontynuowane w sobotę i niedzielę w Domu Rekolekcyjnym „Effatha” w Zaczerniu k. Rzeszowa, współgrały z rekolekcjami parafialnymi, głoszonymi również przez ks. W. Cioska. Doświadczenie wspólnoty był szczególnie odczuwalne w sobotni wieczór, gdy w wypełnionym po brzegi, miejscowym kościele rekolekcjonista sprawował Mszę św. z adoracją Najświętszego Sakramentu oraz modlitwą o uzdrowienie.

Rekolekcje to dla szafarzy był także czas modlitwy i śpiewu: wspólnie odmawianej jutrzni, Koronki do Miłosierdzia Bożego, różańca, modlitwy „Anioł Pański”, ale także cichej modlitwy indywidualnej. Szczególnie sprzyjała temu ciepła atmosfera zaczerskiej kaplicy, tak mocno kontrastująca z wyjątkowo wietrzną w tych dniach aurą zewnętrzną.

Sobotnie konferencje rekolekcyjne traktowały o potrzebie nawracania się. Bo choć szafarze nadzwyczajni korzystają z sakramentu pokuty częściej niż inni (a przynajmniej powinni korzystać), to przecież również doświadczają grzechu, a czasami także zwątpienia czy zniechęcenia. Ks. W. Ciosek napomniał, że kto mówi, iż jest bez grzechy, oszukuje sam siebie. Wskazywał także na dobrodziejstwo stałego spowiednika i kierownictwa dachowego. Nauki były tak sugestywne, że do kratek konfesjonału przystępowali także ci szafarze, którzy spowiadali się całkiem niedawno. Poważnie potraktowali słowa kaznodziei, że rekolekcje bez spowiedzi są nic niewarte.

Istotą konferencji niedzielnych był wskazanie na potrzebę wypełniania przez szafarzy nadzwyczajnych posłannictwa: „Idźcie i głoście”, które jest także hasłem tegorocznego Programu duszpasterskiego Kościoła katolickiego w Polsce. Ks. W. Ciosek podkreślał, że szafarze przynoszą Komunię św. różnym ludziom – i tym głęboko wierzącym, czekającym na Pana Jezusa ze spokojem i radością, i tym, których życie obciążone jest bagażem grzechów i różnych doświadczeń życiowych, a relacje z kapłanem i Kościołem bywają trudne. Szafarz nie może ich spowiadać, ale może być dla nich powiernikiem i pośrednikiem.

Tekst i zdjęcia: Marian Salwik