Inne artykuły Newsy

Wesoły nam dzień dziś nastał!

Wpisany przez red.

Rankiem w Wielką Niedzielę odprawiana jest we wszystkich kościołach Polski Msza święta rezurekcyjna. Radość wypełnia serca wszystkich  wiernych uczestniczących w tej Ofierze. Radosne Alleluja rozbrzmiewa nie tylko w murach świątyń, ale i w polskiej przestrzeni publicznej w czasie procesji rezurekcyjnej. Jest mocnym argumentem przemawiającym za tym, że ten naród trwa przy Bogu. Do tej radości przynagla nas sam fakt Zmartwychwstania i zachęta Matki  Kościoła, który woła wielkim głosem W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy! W naszej Ojczyźnie procesja rezurekcyjna ma  od wieków bardzo uroczystą oprawę. To także znak polskości, naszej religijności i przywiązania do tradycji ojców. Procedamus in pace!  Przed mszą rezurekcyjną idzie wielka procesja, a w czasie trzykrotnego obchodzenia kościoła śpiewana jest bardzo dostojna pieśń  Wesoły nam dzień dziś nastał. W Śpiewniku kościelnym ks. Jana Siedleckiego w wydaniu z roku 1958 liczy ona aż 17 zwrotek. To prawdziwa perła wśród polskich pieśni religijnych, mimo że  jest wykonywana tylko raz w roku, trwa od stuleci. Jej  zachowaniu sprzyja niewątpliwie wyjątkowość okazji – śpiewana jest w czasie największych świąt w roku liturgicznym, i publicznie głosi wieść o najważniejszej tajemnicy wiary, o Zmartwychwstaniu Jezusa. Słowa kluczowe tej pieśni to Zbawiciel, Zmartwychwstanie, radość, wesele, Matka.

Strofy tej pieśni są proste, łatwe w śpiewie, nadające się świetnie do majestatycznego, powolnego  pójścia w procesji za Chrystusem Zmartwychwstałym, niesionym uroczyście pod baldachimem w monstrancji. To ośmiozgłoskowiec, każdy z trzech wersów ma po osiem sylab, wers czwarty, powtarzający się niczym refren,  to podwójne alleluja. Żydowski okrzyk radości.  Na tych ośmiu sylabach mamy wyśpiewać naszą paschalną radość.  Cała pieśń jest właśnie o tej radości wielkanocnej. Idziemy za Chrystusem radośni, śpiewając na Jego  cześć. Radość człowieka i wspólnoty jest zawsze odpowiedzią na jakieś dobro. Tutaj dobro jest fundamentalne, Jezus przez swoją mękę, śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie dał nam zbawienie. W dawnej polszczyźnie zbawienie znaczyło radykalną odmianę bycia człowieka w czasie. Zmartwychwstanie Jezusa odmieniło nasz czas, przed Jego śmiercią  naznaczony grzechem, ciemnością, brakiem nadziei na niebo, po Jego powstaniu z martwych jest to wysłużony przez Jezusa czas dzieci Bożych, które mają otwarte niebo. Jest więc z czego się cieszyć! Zbawienie przyszło przez Krzyż i Zmartwychwstanie.

Strofa pierwsza analizowanej pieśni to wielki okrzyk naszej radości z powodu Zmartwychwstania.  Śpiewamy całym sercem, całym umysłem, całą mocą, głosimy światu radość: Wesoły nam dzień dziś nastał / Którego z nas każdy żądał / Tego dnia Chrystus zmartwychwstał / Alleluja, alleluja. Strofy druga i trzecia  mówią o konsekwencjach tego cudownego powstania z martwych. Najpierw mamy dwie metafory nazywające hieratycznie i bardzo czule Jezusa: Król niebieski k’ nam zawitał / Jako śliczny kwiat zakwitał / Po śmierci się nam pokazał / alleluja, alleluja. Konsekwencje męki, śmierci i powstania z martwych  Jezusa są ogromne, kapitalne, bezcenne,  podstawowe dla świata i człowieka, jest to zwycięstwo nad szatanem i wyzwolenie ludzi z niewoli grzechu: Piekielne moce zwojował / Nieprzyjaciela podeptał / Nad nędznymi się zlitował / Alleluja, alleluja. Kolejne zwrotki zdają relację z tego, co Jezus czynił po swojej śmierci na krzyżu aż  do momentu zmartwychwstania. Umarł jako człowiek – przez co spłacił odwieczny dług –  lecz żył jako Bóg.  Otóż –  jak uczy Kościół – „zstąpił do piekieł”. Celnie to ujmuje strofa 4: Do trzeciego dnia tam mieszkał / Ojce święte tam pocieszał / Potem iść za sobą kazał / Alleluja, Alleluja! Bardzo pięknie pieśń opowiada o radości, jaką duszom w otchłani sprawił Jezus. Dusze witały Go z największą radością jako Zbawiciela:  Wielkie tam wesele mieli / Gdy Zbawiciela ujrzeli! Jezus wyzwolił ich z piekielnej mocy. Potem swą mocą zmartwychwstał / Pieczęci z grobu nie ruszał – tak zaczyna się część zawierająca strofy od 8 do 17. W tej części analizowanej pieśni znajdujemy wspaniałe fragmenty o tym, jak Jezus posłał Anioły do swojej Matki, Maryi, aby obwieścili Jej najważniejszą w dziejach świata  wiadomość, że żyje. A potem są cudowne, wzruszające, bardzo familijne zdania opisujące spotkanie Matki i Syna. O, jak wiele tu określeń czułych, delikatnych, rodzinnych. Staropolski autor umiał oddać słowem najbardziej wzruszające relacje między Jezusem a Maryją: Witajże, Jezu najsłodszy / Synaczku mój najmilejszy / Pocieszenie wszelkiej duszy! Kilka razy powtarzają się wyrazy radość, wesele. Ileż radosnej czułości znajdujemy w strofie 16: Radośnie z Nim rozmawiała / Usta Jego całowała / W radości s się z Nim rozstała / Alleluja, alleluja! Strofa 17 modlitewnie wieńczy cały utwór, jest to wielka prośba. Akt ten zasadza się na semantyce trybu życzącego (proszącego) czasownika  daj. Jako dzieci odkupione przez Chrystusa, wykorzystując najważniejszy w realizacji tej prośby motyw perswazyjny zmartwychwstania,  prosimy Go, aby dał nam rzeczy najważniejsze, i z pewnością nie odmówi naszej prośbie: Przez Twe święte Zmartwychwstanie / Daj nam  grzechów odpuszczenie / A potem duszne zbawienie / Alleluja, alleluja! I jest tutaj wyraz duszne. Wskazuje on jednoznacznie, że jest to pieśń XVII wieczna, bo wtedy to słowo funkcjonowało w znaczeniu ‘należący do duszy’. Dziś powiedzielibyśmy ‘ zbawienie duszy’. Wtedy był przymiotnik, dzisiaj jest rzeczownik. Taka to wielka pieśń! Wesołego Alleluja moim Czytelnikom!

Kazimierz Ożóg

 

Foto: bernardyni.rzeszow.pl