Inne artykuły Newsy

Nieszpory polskie

Wpisany przez red.

Niedziela w Tyńcu w klasztorze Ojców Benedyktynów, sprowadzonych w to wspaniałe miejsce w 1044 roku, a więc w XI wieku, tuż po przyjęciu przez Polskę chrześcijaństwa, należy do kapitalnych, niezapomnianych przeżyć duchowych. Człowiek współczesny, zmęczony bałaganem świata, może tam znaleźć uspokojenie. Ogromne wrażenie wywołują wieczorne śpiewy psalmów, Benedyktyni kultywują bowiem ten utwierdzony od tysiącleci sposób chwalenia Pana Boga. Pokolenie Polaków, urodzone w  latach 40. i 50. XX wieku pamięta jeszcze to niepozorne, ale w swoich treściach bardzo głębokie nabożeństwo, odprawiane zwykle w niedzielę i święta po południu. Odprawiano je przez cały rok liturgiczny z wyłączeniem Wielkiego Postu (śpiewano wtedy Gorzkie Żale), maja i października, kiedy były sprawowane nabożeństwa majowe i różaniec.  Nazwa Nieszpory polskie dobrze oddaje specyfikę tych modłów; śpiewano je nie po łacinie, lecz po polsku – naśladując przedostatnią godzinę brewiarzową – w jego skład wchodziło kilka psalmów i hymn zwany Magnificat. Wyraz nieszpory to polska adaptacja łacińskiej formy vesperus ‘ wieczór’. A więc jest to nabożeństwo wieczorne. Starsi pamiętają śpiewane psalmy, wywołujące poruszenie serca, umysłu i woli: Rzekł Pan do Pana mego; Chwalcie, o dziatki: Całym Cię sercem chwalić będę, Panie; Szczęśliwy, nie zna kaźni; Jeżeli domu Pan sam nie zbuduje; Jerozolimo, chwal Pana nad pany; Ucieszyła mnie wieść pożądana.

Wielka była  rola tego nabożeństwa w religijności i kulturze polskiej od głębokiego średniowiecza aż do lat 60-tych  XX wieku, kiedy Sobór Watykański II, kładąc nacisk na liturgiczny śpiew psalmów w czasie mszy św. nieco zmarginalizował to nabożeństwo. Jednak Sobór w swoich dokumentach  zachęca  do śpiewu psalmów nieszpornych. Poczesne miejsce tego nabożeństwa wynika z trzech względów.

Po pierwsze, Nieszpory polskie wprowadzały do naszych kościołów  piękną polszczyznę przekazywaną przez używane od ostatniej dekady XVIII wieku tłumaczenie Franciszka Karpińskiego. Dawały wzór wysokiego mówienia dla licznych katolików, śpiewających te psalmy. Po wtóre, nieszpory te odsyłają do psalmów, tej  podstawowej księgi Pisma świętego, do tych tekstów, które są po ewangeliach i listach św. Pawła najczęściej wykorzystywane w modlitwie i nauce Kościoła. Po trzecie, śpiewany przez wiernych zestaw psalmów zawiera nie tylko treści teologiczne, ale to także ważny instrument dydaktyczny i etyczny.

Najważniejszy  jest wzgląd drugi, Nieszpory polskie rozkrzewiały wśród polskich wiernych znajomość psalmów. To dzięki temu nabożeństwu następował przekaz tych najbardziej obciążonych w judaizmie i chrześcijaństwie tekstów sakralnych.

Psalmy to nie tylko jedna z ksiąg Pisma świętego, księga doprawdy święta,  natchniona, ale i…  największa w dziejach ludzkości literatura. Ich wpływ na dzieje ludzkości trwa nieprzerwanie od trzech tysięcy lat. Musimy to ciągle powtarzać w dzisiejszym zlaicyzowanym świecie, który często nie chce słyszeć o psalmach.

Słusznie i celnie – jak chciały dawne normy nominacyjne –  określano naszą kulturę od czasów starożytnych jako kulturę pisma. Od trzydziestu wieków Księga Psalmów legitymizuje tę nazwę i  stanowi dla ludzkości najbardziej niezwykły, nośny pod względem treści i formy artystycznej fenomen tekstowy, który ma fantastyczne wprost konsekwencje religijne, kulturowe i językowe. To ciągle żywe w kulturze świata zjawisko ideowe i artystyczne najwyższej rangi. Nieprzypadkowo użyłem słowa ideowe, gdyż zestaw idei zawartych w psalmach jest uniwersalny, ciągle aktualny dla ludzi różnych ras i języków. Na najszerszej płaszczyźnie najpełniej wyraża sprawy związane z życiem i działaniem człowieka, wspólnoty,  wzajemnych osób i ich  najważniejszego  odniesienia do Boga.  Fascynacja tymi tekstami trwa niezmiennie od momentu ich powstawania. Był to proces długi, obejmujący kilka wieków i wielu autorów. Księga psalmów, jako integralna  część Biblii należy  do tekstów, które w dziejach kultury europejskiej są najczęściej tłumaczone na inne języki. Kościół katolicki wykorzystuje tę księgę do codziennej modlitwy kapłańskiej, większość  ze 150 psalmów znajduje się w brewiarzu. Psalmy – jak żadne inne teksty – są wykorzystywane do liturgicznej modlitwy Kościoła w czasie Mszy św.

Są to od trzech tysięcy lat teksty żywe. Autentyczne, nieprzymuszone  zainteresowanie psalmami, ich wykorzystywanie trwa w kulturze judeochrześcijańskiej od momentu ich powstania. Zainteresowanie w podwójnym aspekcie: modlitewnym i badawczym, często translatologicznym i estetycznym. Pokolenia kochają te teksty  za to, że użyte jako modlitwa, wznoszą modlących się ku Bogu Jedynemu i Prawdziwemu, są doskonałym Jego uwielbieniem,  a czytane jako dzieło sztuki reprezentują doprawdy najwyższe jej loty. Niosą także znakomite wskazówki moralne. Są tekstem w literaturze światowej największym. Anna Kamieńska tak pisze w swoich wykładach: „Cała Biblia owiana jest duchem wielkiej poezji. Ale  Psalmy to sama poezja, po prostu poezja. Najwspanialsza poezja starożytności, jaka do nas dotarła. A przy tym nie żaden relikt czy pomnik dawnej kultury, nie zabytek archeologii literackiej, lecz żywa po dziś dzień funkcjonująca poezja.”

Kultura i religijność polska obficie czerpią od stuleci ze skarbca psalmów. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa w Polsce była to głównie łacińska modlitwa osób duchownych, były to także pojedyncze frazy powtarzane przez wiernych w czasie nabożeństw. Ale już od XIII wieku, kiedy za pośrednictwem łaciny została gruntownie wykształcona grupa polskich duchownych, zaczęto intensywnie poszukiwać sposobów zapisywania słów polskich w alfabecie łacińskim. Wysiłki te przyniosły zbawienny dla kultury polskiej owoc, stopniową emancypację języka polskiego i wyniesienie go na wyżyny literackie.  Tłumaczenia psalmów na język polski odegrały tu wielką rolę w kształtowaniu języka polskiego, w upowszechnianiu pięknych wzorców mówienia i – rzecz jasna – w życiu religijnym i w kształtowaniu postaw moralnych naszego narodu, wszystkich jego warstw. Najstarsze zabytki języka polskiego to w głównej mierze tłumaczenia psalmów. Należy tu wymienić Psałterz Floriański, Psałterz Puławski, Biblię królowej Zofii. Psalmy tłumaczyli tacy twórcy literatury, jak: Jan Kochanowski, Mikołaj Sęp Sarzyński, ks. Jakub Wujek, Franciszek Karpiński, a ze współczesnych pisarzy Czesław Miłosz, Marek Skwarnicki, Maria Kamieńska, Roman Brandstaetter, benedyktyni tynieccy. Dzieło Jana Kochanowskiego, wydany w roku 1579 w  drukarni Łazarzowej w Krakowie Psałterz Dawidów to najważniejsze dzieło polskiego renesansu. Adam Mickiewicz pragnął, aby jego Pan Tadeusz trafił pod polskie strzechy. Tak się po części stało, jednak psalmy z Nieszporów zajęły tu pierwsze miejsce. Od dwustu lat, wraz z upowszechnieniem tłumaczenia Franciszka Karpińskiego, stały się żywą tkanką tekstową wśród najszerszych warstw polskiej społeczności, zwłaszcza chłopów. O popularności tych tekstów świadczy to, ze niektóre celne myśli z psalmów przeszły do językowej świadomości polskich chłopów jako skrzydlate słowa, celne porzekadła, np.  Taki, co w głowie uradzi, do skutku nie doprowadzi; Jeżeli Pańskiej nie macie pomocy, na nic się przyda wstawać o północy. Niestety, dzisiaj to ogromna wcześniejsza popularność maleje.

Nieszpory polskie inicjuje – według dwóch wydań Śpiewnika kościelnego ks. Jana Siedleckiego z roku 1958 i 2013 –  Wstęp, będący przywołaniem opieki Bożej, jest to prośba najogólniejsza: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu / Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu. Po tym wezwaniu Bożej pomocy następuje doksologia, czyli oddanie czci Trójcy świętej: Chwała bądź Bogu w Trójcy jedynemu, Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu / Jak od początku była tak i Ninie / I na wiek wieków niechaj zawsze słynie!

A potem  śpiewa się psalmy. Śpiew rozpoczyna psalm 109 (według numeracji Śpiewnika z roku 1958) Rzekł Pan do Pana mego (Dixit Dominus). Jest to psalm mesjański i królewski, zapowiada Mesjasza i równocześnie ukazuje jego panowanie. Psalm kolejny, 110,  Całym Cię sercem chwalić będę, Panie to wielki akt uwielbienia Pana Boga, który Co pocznie, wszystko pełne jest zacności, / Pełne uwielbień. Wiek sprawiedliwości. W tym psalmie znajdujemy wspaniała frazę, że bojaźń Bożą początkiem mądrości. Psalm 111 odnosi się do człowieka, jest antropocentryczny, ale w tle jest Bóg. Nosi on tytuł Szczęśliwy i nie zna kaźni (Beatus vir). Tekst tego psalmu ukazuje ideał dobrego, sprawiedliwego człowieka. Jest to utwór i religijny, i dydaktyczny. Szczęście człowieka zależy od przestrzegania Bożych przykazań i od realizacji prostych zasad: wewnętrznej radości, zawierzenia Bogu, dzielenia się dobrami z drugimi, powściągliwego języka, wspierania biednych, zwłaszcza wdów i sierot. Dobremu człowiekowi przeciwstawiony jest zły, który patrząc na dobre czyny sprawiedliwego boleje, zgrzyta z zazdrości, sinieje. Psalm 119 Chwalcie, o dziatki, Najwyższego Pana (Laudate pueri) to kolejna pieśń uwielbienia. Jest to cześć okazywana Bogu (soli Deo) przez cały stworzony wszechświat, a zwłaszcza przez człowieka.  Z kolei psalm 113 Kiedy z Egiptu Izrael wychodził (In exitu) także wywyższa Pana Boga ze względu na wielkie dzieła, jakie uczynił dla narodu wybranego i dla wszystkich stworzeń, zwłaszcza człowieka. Kilka innych psalmów śpiewano fakultatywnie, zmieniając zestaw: psalm l16 Boga naszego chwalcie wszystkie ziemie (Laudate Dominum), psalm 121 Ucieszyła mnie wieść pożądana (Laetatus sum), psalm  126 Jeżeli miasta sam Pan nie zbuduje (Nisi Dominus), psalm 147 Jerozolimo chwal Pana nad pany (Lauda Jerusalem).

Franciszek Karpiński znakomicie przetłumaczył te psalmy pod koniec wieku XVIII na język polski. Wybrał dystych jako podstawową formę poetycką, czyli dwuwers. Mamy zatem krótkie strofy, złożone z najprostszej figury myślowej: zapowiedzi i uzupełnienia, pot.: On ubogiego z nędzy wyprowadzi (zapowiedź), I z książętami na ławie posadzi (uzupełnienie); Boga naszego chwalcie wszystkie ziemie (zapowiedź) , Daj mu cześć winną całe ludzkie plemię (uzupełnienie). Tę sama technikę mamy w hymnie Magnificat jako doprawdy najwspanialszym śpiewie Maryi. Hymn ten stanowi obowiązkową część naszych nieszporów. Jak pyszne to tłumaczenie Karpińskiego: proste,  mądre i teologiczne: Maryja chwali Boga, wywyższa Go, wielbi ze względu na potęgę Jego dzieł wobec narodu wybranego i z powodu przyjęcia Jej pokornej służby. My wielbimy tymi słowami i Boga , i Maryję. Tak jak dystych to podwójny układ treściowy i formalny, tak w Magnificat w zapowiedzi chwalimy Maryję, a w uzupełnieniu wielbimy  Pana Boga. Wielkie to śpiewy modlitewne. Wielkie i polskie. Rzecz tylko w tym, aby je ciągle śpiewać, gdyż są wspaniałą modlitwą i dają  radość z obcowania z wielką sztuka słowa.

 

Kazimierz Ożóg