Ludzie Newsy Święci Święci z diecezji

Bł. Władysław Findysz, kapłan męczennik

2. Pierwsze lata kapłaństwa

Po miesięcznym urlopie, z dniem 1 sierpnia 1932 r. ks. Findysz objął posadę drugiego wikariusza w parafii Borysław. U progu życia kapłańskiego powierzono mu zadanie bardzo trudne, gdyż parafia Borysław, mimo, iż erygowana zaledwie kilka lat wcześniej, dekretem z 25 września 1928 r., należała do największych w diecezji przemyskiej. W roku 1933 liczyła ok. 18 700 wiernych. Na jej terenie mieszkało nadto: 10 300 grekokatolików, 12 500 Żydów oraz 360 osób innych wyznań lub bezwyznaniowców. Liczba mieszkańców parafii nieustannie wzrastała, co spowodowane było stałym rozwojem przemysłu naftowego na tym terenie. Była to nadto parafia dość rozległa, obejmująca swymi granicami, prócz Borysławia kilka gmin wraz z przysiółkami. Dodatkową trudność stanowił miejsko-przemysłowy charakter parafii . Te okoliczności stanowiły tło pracy duszpasterskiej ks. Findysza. Wśród jego zajęć duszpasterskich była oczywiście posługa w kościele oraz katechizacja. Realizację rozlicznych zadań ułatwiały mu dobre relacje z proboszczem, ks. Andrzejem Osikowiczem, energicznym i bardzo gorliwym duszpasterzem oraz z pozostałymi kapłanami borysławskimi. Na placówce tej pracował przez trzy lata, do 1935 r.

Dnia 17 września 1935 r otrzymał z Kurii Biskupiej pismo nominujące go wikariuszem w położonej w sąsiedztwie Borysławia, parafii Drohobycz. Była to również duża parafia miejska, licząca w 1935 r. ok. 13 tys. wiernych. Na jej terenie mieszkały także inne grupy wyznaniowe: m. in. grekokatolicy w liczbie ponad 28 tys. oraz Żydzi – 14, 5 tys. Swym zasięgiem terytorialnym obejmowała miasto Drohobycz oraz dziewięć okolicznych wiosek, z których najdalej od kościoła parafialnego położona była Jasienica Solna – ok. 12 km . Ks. Findysz ponownie stanął przed wielkim wyzwaniem duszpasterskim. Był gorliwym kapłanem, a pod względem moralnym zachowywał się nienagannie. Prócz pracy w kościele udzielał się także w katechizacji, m. in. katechizował w gimnazjum kupieckim, oraz w prowadzeniu grup parafialnych, m. in. Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej. Niestety, pod koniec 1936 r. doszło do kilku nieporozumień pomiędzy ks. Findyszem, a proboszczem ks. Kazimierzem Kotulą, wynikłych głównie z gorliwości tego pierwszego oraz ze zwykłego nieporozumienia. Ks. Kotula zareagował jednak bardzo ambicjonalnie i już w styczniu 1937 r. wniósł do Kurii Biskupiej w Przemyślu prośbę o przeniesienie ks. Findysza na inną parafię. Rozpoznaniem zaistniałego problemu zajął się dziekan drohobycki, ks. Andrzej Osikowicz. W trakcie przesłuchań nie potwierdzono żadnego z zarzutów stawianych ks. Findyszowi przez proboszcza. Mimo to w sierpniu 1937 r. został on przeniesiony na nową parafię do Strzyżowa .

Nowa placówka różniła się nieco od poprzednich. Położona była bowiem w zachodniej części diecezji przemyskiej, w której dominowała ludność narodowości polskiej i wyznania rzymsko-katolickiego. Była to duża liczebnie i obszarowo parafia miejska. W 1937 r. liczyła 8 170 wiernych. Na jej terenie mieszkało nadto ok. 1 100 osób narodowości żydowskiej. Zasięgiem terytorialnym prócz Strzyżowa, obejmowała osiem miejscowości: Brzeżankę, Gbiska, Godową, Łętownię, Tropie, Żarnową, część Glinika Charzewskiego oraz Glinik Zaborowski . Biorąc pod uwagę tylko te względy nowa parafia była znacznie lepsza od poprzedniej. Stąd też przeniesienie na nią ks. Findysza było raczej wyróżnieniem, aniżeli karą.

W Strzyżowie pracował przez trzy lata. Najpierw w okresie od 1 sierpnia 1937-22 września 1939 był wikariuszem parafii . Z tą funkcją łączył z powodzeniem obowiązki katechety w miejscowych szkołach, uczył m. in. w tamtejszym Gimnazjum i Liceum. Przez młodzież był lubiany, szanowany i ceniony za wiedzę i piękny styl przepowiadania. Prowadził też szkolne koło Sodalicji Mariańskiej. W sierpniu 1939 r. złożył rezygnację z obowiązków katechety licealnego, protestując w ten sposób przeciwko nieprawnym działaniom dyrektora szkoły. Jego rezygnacja została przyjęta przez władzę duchowną .

Wkrótce po wybuchu II wojny światowej, w dniu 11 września 1939 r. zmarł proboszcz strzyżowski ks. Ludwik Bira . Parafia straciła swego pasterza, tak bardzo potrzebnego w czasie wojny. Sytuację pogarszały dodatkowo trwające jeszcze działania wojenne, co w praktyce uniemożliwiało mianowanie jego następcy. Z tego też względu, w dniu 22 września tymczasowym rządcą parafii został ks. Findysz. W tym charakterze pracował w Strzyżowie blisko rok, do 12 sierpnia 1940 r., czyli do dnia ponownego objęcia tam funkcji wikariusza. Zarząd parafii przekazał nowemu proboszczowi, ks. Franciszkowi Majewskiemu. Mimo, iż był tylko administratorem parafii, to jednak doświadczenia duszpastersko-administracyjne, które wówczas nabył były bardzo cenne i pomocne w jego dalszej pracy kapłańskiej .

Wszystkie powierzone sobie zadania wypełniał wzorowo. Był więc za to ceniony zarówno przez kapłanów, jak i parafian. Wspominał o tym w jednym ze swych listów jego współpracownik ze Strzyżowa ks. Józef Kilar: „Kazania pisał. Ludzie go chętnie słuchali. Mówił pięknym językiem polskim. Kazanie zaczynał przygotowywać już od wieczora poprzedniej niedzieli. Wieczorem czytał ewangelię na następną niedzielę. Mawiał mi: ‘Już wiem o czym będę mówił w następną niedzielę. A teraz niech się to dobrze w głowie ułoży’. Ten zwyczaj przejąłem od niego (w Strzyżowie) i byłem Mu za to bardzo wdzięczny. (…). Zawsze go bardzo ceniłem (…). To wspaniały człowiek!!!” .

W dniu 10 października 1940 r. otrzymał nominację na wikariusza w Jaśle . Po raz kolejny skierowano go do pracy w dużej, miejskiej parafii. Parafia jasielska liczyła bowiem wówczas ok. 17 tys. wiernych. Była ona nadto terytorialnie rozległa i obejmująca swym zasięgiem 21 miejscowości. Wymagała zatem dużego wysiłku duszpasterskiego. Normalną pracę parafialną utrudniały też niemieckie władze okupacyjne, które znacznie ograniczyły działalność Kościoła . Choć realizacja obowiązków duszpasterskich bardzo absorbowała ks. Findysza, znalazł on czas na przygotowanie do egzaminu proboszczowskiego. Zaliczył go w dniach 17-18 kwietnia 1941 r. Dało mu to na przyszłość podstawę do ubiegania się o urząd proboszcza . Wkrótce okazało się, że nie była to bardzo odległa perspektywa, bowiem już 8 lipca 1941 r. otrzymał nominację na administratora parafii w Żmigrodzie Nowym, po śmierci dotychczasowego proboszcza ks. Franciszka Wilczewskiego (+7 VII 1941 r.) .

Dziewięć pierwszych lat życia kapłańskiego wypełniła ks. Findyszowi posługa duszpasterska. Pracował w czterech dużych parafiach miejskich. Powierzanie mu przez władzę duchowną takich wymagających placówek świadczyć może pośrednio o jego wiedzy teologicznej, dużych umiejętnościach duszpasterskich oraz o zaufaniu jakim go darzono. Należy tu nadmienić, iż wszystkie powierzone sobie zadania wypełniał wzorowo, z wielkim zaangażowaniem. Toteż cechy jego charakteru, jak i nabyte doświadczenie predysponowały go do podjęcia na stałe samodzielnej placówki.