Materiały duszpasterskie Newsy

Felieton Wikarego na 15 października 2017 roku

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Zawalcz o samego siebie

Ciągła moja współpraca z ludźmi, szczególnie tymi uzależnionymi od alkoholu, narkotyków, hazardu czy wielu innych rzeczywistości współczesnych, sprawia, iż zauważam pewien ważny mechanizm, który kryje się w każdym człowieku. A mianowicie – samostanowienie siebie – to termin zaczerpnięty z wielkiego dzieła Karola Wojtyły pt. „Osoba i czyn”, w którym Autor porusza problematykę walki o osobę ludzką; zaczynając od ukazania osobistego wysiłku jednostkowego człowieka. Wysiłek ten koncentruje się na podjęciu wielu starań, na próbie odpowiedzi na pytanie: Kim jestem i po co żyję? Gdy człowiek zauważa, że nie jest tylko ciałem, ale posiada także i nieśmiertelną dusze, to wtedy zaczyna odważnie podejmować kroki życiowe. Walka o samego siebie realizuje się wtedy nie tylko od święta, ale każdego dnia i wszyscy dostrzegają jej pozytywne owoce. Nikt nikogo nie może zmusić do niczego, dlatego potrzeba ożywienia wewnętrznego pragnienia serca, aby dany człowiek, jako osoba – wybrana przez Boga i stworzona na Jego obraz i podobieństwo, zdecydował się samodzielnie odkrywać ten wymiar życia. Nie jest to takie proste, ale jeśli pragniemy odkrywać swoje życie duchowe i przynosić obfite owoce naszego życia, to oprócz samodzielnych starań konieczna jest jeszcze wspólnota. Pierwszą i podstawową wspólnotą jest rodzina. Oczywiście, gdy dojdzie do zranienia bliskich osób przez grzechy i przestępstwa kogoś z tej grupy społecznej, wtedy trudno o miłość i zaufanie. Naturalnie pojawia się mechanizm obronny w postaci: buntu, zamknięcia, a nawet wielkiej nienawiści. Co wtedy robić? Na pewno nie można siąść i biadolić, ale po pierwsze: to bardzo osobiście zawierzyć Bogu, budować relację nadziei i ufności. Po drugie: podejmować szczere rozmowy z tym człowiekiem, aby uwrażliwić na konsekwencje złych zachowań. Po trzecie: jeśli wcześniejsze działania nie wpłynęły na poprawienie zachowania, wtedy skierować sprawę na tor procedur prawnych i sądowych, które w sposób formalny doprowadzą do porządku. Może wydawało by się, że to działanie krótkowzroczne, ale także bardzo istotne.

W swoich rozważaniach na XXVIII niedzielę zwykłą pt. „Szczerość wobec siebie” – Grzegorz Świecarz – zauważył, że na kartach Ewangelii, wiele ważnych wydarzeń dokonuje się wokół stołu i uczty. „I, jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu, czeka na nas przygotowana uczta, będzie ona wspaniała. Każdy z nas dostał zaproszenie na tę ucztę, tylko czy z tego zaproszenia skorzystamy?” Wszystko zależy od naszej decyzji czy będziemy szukać wymówki czy prawdziwie odpowiemy na wezwanie Boże.

Zastanów się, Drogi czytelniku, na czym ci zależy najbardziej? Pomyśl jaki jest stan twego serca – twej duszy? Zauważasz w sobie dobro? Czy może tylko dostrzegasz ciągle zło? Pamiętaj takie szukanie zła nic dobrego nie przyniesie, tylko drogą nadziei i wytrwałej pracy nad sobą możesz budować wiarę i miłość w sobie oraz walczyć o swoje szczęście, a tym samym o szczęście całej Twojej rodziny i grupy wsparcia.

Rozwiązaniem budującym nasze dobre relacje z innymi jest postawa zaufania, która sprawia, że otwieramy się na innych, uczymy się pokonywać swoje słabości oraz szukamy bliskości nie tylko ludzkiej, ale z Najwyższym – Panem i Bogiem naszym. Droga zaufania, może wydaje się być trudna, ale tylko w taki sposób będziemy w stanie pokonywać nasze opory i słabości oraz poszukiwać świateł Bożego działania, aby dawać szansę nie tylko innym, ale także i sobie. Sakramentalną pomocą dla nas jest Eucharystia, jako doświadczenie bliskości Boga w bezkrwawej Ofierze oraz bliskości człowieka, który zaproszony jest na wspólną radość żywego Kościoła.

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus tak pisała: „ Gdyby ludzie poznali wartość Eucharystii, kierowanie ruchem przy wejściach do kościołów musiałoby stać się obowiązkiem służb publicznych”. Ile potrzeba nam jeszcze czasu zanim zrozumiemy wartość Eucharystii i jej rolę w kształtowaniu naszego życia? Walka o siebie czy o innych, jeśli budowana jest w oparciu o życie eucharystyczne, to wtedy wydaje najlepsze owoce duchowego życia i postaw nawrócenia do życia Bogiem i dla Niego. Na ucztę zapraszani jesteśmy nieustannie, ale potrzeba osobistego „ chcę”, aby zawalczyć o siebie i innych.

Wyruszmy na wędrówkę życiową z Chrystusem, powtarzając słowa św. Pawła Apostoła z Listu do Filipian: „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia”.