Newsy

Upamiętnienie ofiar stanu wojennego w Staromiejskiej Świątyni

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

13 grudnia w Staromiejskiej Świątyni uroczystą Mszą Świętą upamiętniono ofiary wprowadzenia nielegalnego stanu wojennego w Polsce. Eucharystii przewodniczył ks. Proboszcz Waldemar Dopart. W uroczystości wzięli udział Orlęta i strzelcy, Bractwo Świętego Józefa, oraz parafianie.

Stan wojenny 13 grudnia 1981 roku wprowadziła niezgodnie z Konstytucją PRL Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego na czele z gen. Wojciechem Jaruzelskim. Reżim komunistyczny chcąc ratować komunizm, siłą narzucony Narodowi Polskiemu, uderzył w szczególności w NSZZ “Solidarność” i skupioną wokół związku opozycję. Wyłączono telefony, wprowadzono godzinę milicyjną, internowano wielu patriotów na wiele miesięcy, a nawet lat. 16 grudnia 1981 roku pluton ZOMO otworzył ogień do bezbronnych górników strajkujących w kopalni “Wujek”. Stan wojenny to jedno z najbardziej traumatycznych wydarzeń w najnowszej historii Polski.

Po Eucharystii uroczysty orszak z pieśnią na ustach ” jczyzno ma tyle razy we krwi skąpana” przemaszerował pod tablicę upamiętniającą postać płk. Łukasza Cieplińskiego, gdzie Radny Miasta Rzeszowa odczytał apel pamięci: “Nie może być przelewana polska krew, bo zbyt wiele jej wylano zwłaszcza podczas czasu ostatniej wojny – mówił Jan Paweł II.
W oknie pałacu apostolskiego zapłonęła 24 grudnia 1981 r. świeca na znak jedności z rodakami, zapalił ją Papież Jan Paweł II….

Do zapalenia świec wezwał Ronald Regan, który w bożonarodzeniowym orędziu do narodu 23 grudnia 1981r. powiedział: Polacy zostali zdradzeni przez własny rząd. Ci którzy nimi rządzą oraz ich totalni sojusznicy obawiają się wolności, którą Polacy tak bardzo umiłowali. Niech płomień milionów świec w amerykańskich domach będzie świadectwem, że światła wolności nie uda się zgasić…
Ten gest solidarności wolnego świata wobec Polaków dokonano w wigilię 1981 roku. Dlatego dziś 13 grudnia w 36 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego zapalamy światło wolności …”.

Przedstawiciele Orląt i Strzelca zapalili pod tablicą upamiętniającą postać płk. Łukasza Cieplińskiego światło wolności, które jest światłem pokoju….

Ksiądz Proboszcz Waldemar Dopart wygłosił patriotyczny przekaz do zgromadzonych:
“Stajemy przed tablicą płk. Łukasza Cieplińskiego, który za wolność ojczyzny oddał życie… W celi śmierci, spod ręki świadomego końca swego życia płynęły na grypsach ku najbliższym słowa gorącego umiłowania, przejmującej tęsknoty, niepokoju o ich los, ale i otuchy – wiary w słuszność działań, którym poświęcił życie i nadziei na podjęcie tych ideałów przez syna.

Pisał na grypsach do syna…
„Kochaj Polskę i miej Jej dobro na uwadze zawsze. Ona musi zająć w świecie właściwe miejsce i uzyskać dobrobyt oraz szczęście wszystkich obywateli. […] Musisz kształcić swój umysł, zdobyć szerokie wiadomości. Ucz się pilnie. Wyjedź na studia zagranicę… Pamiętaj że musisz wrócić do kraju z wiadomościami pozytywnymi i gruntownymi. Co szlachetne i wielkie – przyjmuj, co płytkie i nikczemne – odrzucaj”.

Na innym grypsie…
„Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą. Jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że Idea chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać. Żegnaj mój ukochany. Całuję i do serca tulę. Błogosławię i Królowej Polski oddaję. Ojciec”.
Te słowa są naszym testamentem, zadaniem do wypełnienia, zobowiązaniem, które mamy podjąć, to my jesteśmy synami i córkami płk. Łukasza Cieplińskiego….

W naszych czasach wszyscy odważnie budujmy pokój, który ma być oparty na miłości, prawdzie, sprawiedliwości, solidarności oraz poszanowaniu godności każdego człowieka…
Niech w naszych sercach płonie światło wolności i światło pokoju…”
Na twarzach zgromadzonych rysował się obraz zadumy, oraz troski o losy Ojczyzny, oparty na prawdziwej wierze, oraz patriotyzmie.
Na zakończenie odśpiewano pieśń -” Piękna Pani o smutnym obliczu…. Błękitne rozwińmy sztandary…”

Mariusz Olechowski
Foto. Michał Stocerz