Newsy

„Mizerna cicha” – kołysanka Bożej Dziecinie

Wpisany przez red.

„Kołysanka to liryczny utwór muzyczny o takcie zbliżonym do ruchu kołyski, pieśń śpiewana przy usypianiu, pełna słodyczy i sennego rozmarzenia. Jest tkliwa i rzewna, ma kompozycję symetryczną, jest w niej cisza. Przestrzeń kołysankowa w kolędzie Lenartowicza poszerza się w pionie (w poziomie są „ludzie prości”), bo sięga aż do nieba, bo to niezwykłe dziecko łączy ludzi z Bogiem. Kołysanka przeplata się więc z adoracją, czego efektem są same treści pozytywne – miłość, rzewność, uwielbienie. Łatwo w niej dostrzec zarówno związek z modlitwą, jak i ze strukturą codzienności. Stąd też płynie szlachetna prostota kolędy – kołysanki.”

Tak pisze Krystyna Heska-Kwaśniewicz o kolędzie-kołysance „Mizerna cicha” („Gość Niedzielny” nr 51-52/1999), urzeczona jej nastrojem, duchem  Bożym i artystycznym wyrazem. Bo też źródło, powstanie i opracowanie tej kolędy spoczęło w rękach prawdziwie profesjonalnych, choć tchnie prostotą i oszczędnością użytych środków. Bo najpiękniejsze i najtrudniejsze są rzeczy najprostsze…

Tekst kolędy autorstwa znakomitego polskiego poety Teofila Lenartowicza (1822-1893) ukazał się drukiem po raz pierwszy w publikacji tegoż autora pt. ”Szopka” w 1849 roku wydanej we Wrocławiu, prawdopodobnie w oficynie Zygmunta Schlettera, czego, z uwagi na patriotyczne, polskie, antyniemieckie treści, w książeczce nie podano. Wzorował się poeta na ludowych szopkach w Krakowie, które widział w tym królewskim mieście. Nadał swemu dziełu wyraz ambitny, artystyczny, przemawiający do wyobraźni w sposób uniwersalny, skierowany także do bardziej wyrafinowanego odbiorcy.

„Szopka” składa się z dwóch części. W pierwszej jest stajenka, pastuszkowie, trzej królowie, w drugiej – Lech, Piast, Chrobry, Rej, Kochanowski, Skarga, Kordecki, Konfederat Barski, Stary Krakus wspominający Kościuszkę… Na początku pierwszej części, w prologu, Chłopiec, otwierając szopkę, recytuje tekst przyszłej kolędy: „Mizerna, cicha, stajenka licha…”

Oto, jak pisze Krystyna Heska-Kwaśniewicz „stajenka licha i mizerna jest pełna niebieskiej chwały”, „bezbronne małe dziecko śpi w promieniach”, „nad niemowlęciem pochyla się przepych złota i bieli oraz wszystkie barwy tęczy, będącej symbolicznym znakiem Boga, przymierza i zmartwychwstania, więzi ziemi z niebem”, „ten obraz, to kraina dzieciństwa Jezusa”, „przy jego kolebce śpiewają aniołowie”, „Najświętsza Panna „czysta lilija” czuwa przy dziecku i uśmiecha się do pastuszków i to Ona właśnie jest gwarantem bezpiecznego snu dziecka.”

Jakże piękne melodie do tej kolędy dobrali mistrzowie muzyki! Pierwszy z nich, ks. Jakub Wrzeciono, opublikował kolędę „Mizerna cicha” z tekstem i swoją melodią w tonacji durowej w rytmie dość marszowym i uroczystym w swym „Zbiorze” wydanym w Krakowie w 1908 roku. Znaleźć można to opracowanie choćby w „Śpiewniku kościelnym” ks. Jan Siedleckiego wydanym pod redakcją ks. Wendelina Świerczka CM w Wydawnictwie Św. Krzyża w Opolu w 1966 roku na s.35.

Za to druga melodia naszej kolędy napisana przez znanego kompozytora pieśni polskich Jana Galla (1856-1912) w tonacji mollowej urzeka prostotą i głębią wyrazu. Do dziś inspiruje ona wielu znakomitych śpiewaków i instrumentalistów, także z kręgu muzyki rozrywkowej, a także różne zespoły chóralne i dziecięce. „Śpiewnik kościelny” ks. Jana Siedleckiego wydany pod redakcją ks. Karola Mrowca CM (redaktor naczelny) w 1994 roku przez Wydawnictwo – Instytut Teologiczny Księży Misjonarzy w Krakowie, wyd. XXXIX, na s.46-48 podaje obydwie wersje melodii.

Ciekawostką jest fakt, iż w „Kantyczkach” opracowanych przez ks. Melchiora Kądziołę wydanych staraniem Drukarni „Prawdy” Józefa Jondry w 1911 roku w Krakowie na s. 143-144 znajdujemy zupełnie inną melodię naszej kolędy, niepodobną do dwóch wcześniej przedstawionych, sygnowaną inicjałami J.K.

Mimo prostoty, nasza kolęda jest wyrafinowana, zawierająca teologiczne odniesienia do prawdy o Bożym Narodzeniu. Oto przychodzi na ziemię „Bóg-Człowiek tu wcielony”, „Mądrość Mądrości”, Światłość Światłości”, „Słowo Ciałem się stało”, jesteśmy „pełni natchnienia, pełni zbawienia”.

Godzi się przypomnieć wszystkie pierwotnie napisane przez Teofila Lenartowicza 11 zwrotek kolędy. W licznych śpiewnikach znajdujemy bowiem różną ich ilość i nieco nieraz zmienione teksty, a i zdarzają się, na szczęście drobne, różnice w zapisie nutowym. A tylko w oryginale brzmi ona najpiękniej, najgłębiej i najserdeczniej. Kolęda sprzed ponad półtora wieku jest ciągle pełną wyrazu urzekającą opowieścią o cudownym Narodzeniu Bożej Dzieciny.

Mizerna, cicha, stajenka licha, pełna niebieskiej chwały,
oto leżący, przed nami śpiący, w promieniach Jezus mały.

Nad nim Anieli w locie stanęli i pochyleni klęczą,
z włosy złotymi z skrzydły białymi pod malowaną tęczą.

Wielkie zdziwienie, wszelkie stworzenie, cały świat orzeźwiony,
Mądrość Mądrości, Światłość Światłości, Bóg-Człowiek tu wcielony.

I oto mnodzy ludzie ubodzy radzi oglądać Pana,
pełni natchnienia, pełni zbawienia, upadli na kolana.

Długo czekali, długo wzdychali, aż niebo rozgorzało,
piekło zawarte, niebo otwarte, Słowo Ciałem się stało.

Śpi jeszcze senne Dziecię promienne w ciszy ubogiej strzechy,
na licach białych, na ustach małych migają się uśmiechy.

Jako w kościele, choć ludzi wiele, cisza pobożna wieje,
oczy się roszą, dusze się wznoszą, płyną w serca nadzieje.

Lulaj Dziecino, lulaj ptaszyno, nasze umiłowanie,
gdy się rozbudzi, w tej rzeszy ludzi, zbawienie nam się stanie.

Oto Maryja, czysta lilija, przy niej Staruszek drżący,
stoją przed nami, przed pastuszkami, tacy uśmiechający.

Hej! Ludzie prości, Bóg z nami gości, skończony czas niedoli,
On daje siebie, chwała na niebie, mir ludziom dobrej woli.

Radość na ziemi, bo nad wszystkimi roztacza blask rumiany,
przepaść rozwarta, upadek czarta, zstępuje Pan nad Pany.

Andrzej Szypuła