Newsy Święci

Ignacy z Loyoli

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Inigo Lopez urodził się w roku 1491 na zamku w Loyola w kraju Basków (Hiszpania). Był trzynastym dzieckiem urodzonym w bardzo zamożnym rodzie rycerskim. Był paziem ministra skarbu króla hiszpańskiego, później służył w wojsku jako oficer. Publicznie najchętniej pojawiał się w rycerskiej zbroi z mieczem i sztyletem. Jego największą radością i rządzą były ćwiczenia rycerskie. W 1521 na polu bitwy (hiszpańsko – francuskiej) został bardzo poważnie zraniony w nogę musiał więc zostać przewieziony do rodzinnego zamku (kulał już do końca życia).

Leczenie trwało bardzo długo, ale był to czas szczególnej łaski. Oczekując poprawy zdrowia poprosił o powieści rycerskie, jednak nie było ich na zamku, dano mu więc do czytania Złotą legendę – Jakuba de Voragine oraz Życie Jezusa Ludolfa de Saksa. Lektury te nieodwracalnie zmieniły jego życie. Gdy wyzdrowiał opuścił zamek i udał się w drogę. Swój dogi strój rycerski oddał żebrakowi a broń złożył przed wizerunkiem Matki Bożej w Montserrat. Następnie udał się do Manrezy gdzie zamieszkał w celi, którą użyczyli mu dominikanie, jednak było to za niego zbyt wiele, chciał żyć ubogo dlatego przeniósł się do groty, codziennie jednak przychodził do dominikanów na Mszę św. Chciał zdławić w sobie starego człowieka nie obcinał włosów ani się nie golił codziennie pościł i biczował się. Oddał się modlitwie i rozważaniu Męki Pańskiej. Był dręczony przez szatana pokusami aż do myśli o samobójstwie. W tych ogromnych zmaganiach powstało jego najważniejsze dzieło – Ćwiczenia Duchowe. Ostateczną formę otrzymały w 1540 roku, były owocem 19 lat przemyśleń i kontemplacji.

Pragnął iść do Ziemi Świętej dlatego udał się na pielgrzymkę. Żył wyłącznie z użebranych pieniędzy i posług, które pełnił. W 1523 roku dotarł do celu, w drodze powrotnej był dwukrotnie więziony pod zarzutem szpiegostwa. W Barcelonie uczył się łaciny, następnie rozpoczął studiować filozofię w Alkala, w wolnym czasie studiując prawdy wiary. W tym czasie mieszkał w szpitalu utrzymując się z pełnionych posług.

Jego tryb życia zaczęły budzić podejrzenia, że należy do sekty alumbrado, która w tym czasie niepokoiła władze Hiszpanii. Został wtrącony do więzienia, by później wrócić na studia, a następnie znów trafił na przykre przesłuchania, ale znosił je z radością dla Pana Jezusa. Gdy został ponownie uwolniony udał się do Barcelony i Paryża, następnie do Belgii i Anglii.

Na uniwersytecie paryskim Ignacy poznał św. Piotra Fabera, św. Franciszka Ksawerego, Jakuba Layneza, Alfonsa Salmerona i innych. 15 sierpnia 1534 roku w kapliczce w Montmarte podczas Mszy Świętej złożyli śluby ubóstwa, czystości oraz wierności Kościołowi a zwłaszcza Ojcowi Świętemu – tak powstał nowy zakon nazwany Towarzystwem Jezusowym. Udali się do Papieża Pawła III, ten zachęcił ich by przyjęli święcenia kapłańskie i oddali się posłudze chorym w szpitalach a także nauczali dzieci prawd wiary. Papież polecił także Ignacemu, by ten nakreślił szkic konstytucji nowego zakonu. Rzym zatwierdził Zgromadzenie w 1540r. Ostatnie 16 lat życia Ignacy spędził przy biurku, praktycznie nie opuszczając swojego zakonu. 30 lipca 1556 roku przewidział swoją śmierć i poprosił o udzielenie mu odpustu papieskiego. Gdy współbracia zauważyli, że Ignacy czuje się lepiej odeszli od jego łóżka, gdy powrócili był już w agonii, zmarł 31 lipca 1556 roku zostawiając po sobie ogromną spuściznę: 7 tysięcy listów, Opowiadania Pielgrzyma i dziennik duchowy – świadectwo mistyki ignacjańskiej, konstytucje zakonne oraz Ćwiczenia Duchowe. Ignacy nauczał, że człowiek musi dokonać pewnego wysiłku, by móc współpracować z Bogiem.

Pod mianem “ćwiczeń duchowych” rozumie się wszelki sposób odprawiania rachunku sumienia, kontemplacji, modlitwy ustnej i myślnej i inne działania duchowe. Ćwiczeniami duchowymi są wszelkie metody usposobienia duszy do usunięcia wszystkich uczuć nieuporządkowanych, a po ich usunięciu do szukania i znalezienia woli Bożej – św. Ignacy z Loyoli

Magdalena Maraj
foto: m.niedziela.pl