Artykuły Newsy

Oczy

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Oczy są zwierciadłem duszy. Można z nich wyczytać najwięcej. Często mówi się, że podczas rozmowy powinno się patrzeć w oczy. To postawa szczerości. Oczy. Nie lubimy w nie patrzeć, a nawet czasem się ich boimy. Bo oczy mogą powiedzieć za dużo. Z nich można wyczytać więcej niż chcemy by o nas wiedziano.

Czy patrzyłeś kiedyś w oczy Jezusa?

Te oczy są wyjątkowe. Przepełnione miłością, takich oczu nie ma żaden z ludzi. Tylko Jego oczy uzdrawiają, koją ból, to oczy przepełnione miłosierdziem, prawdziwe – świadczące o Prawdzie. Ten wzrok nigdy nie ucieka przed człowiekiem, nie chowa się w posadzce lub suficie, nie zakrywa oczu chustką, nie ucieka wzrokiem, nie omija. Oczy Jezusa są szczere, jak wtedy gdy powoływał uczniów, gdy uzdrawiał chorych, uwalniał opętanych, odpuszczał grzechy, nauczał, upominał… to wciąż te same oczy.

Od tylu tysięcy lat oczy Jezusa wpatrują się w człowieka. Obraz klęczącej osoby uwielbiającej Boga w Najświętszym Sakramencie – wymiana spojrzeń. Bóg patrzy na mnie, ja patrzę na mojego Boga. Jak na drodze krzyżowej wymiana spojrzeń Syna i Matki, tylko tyle wystarczyło. Czasem nie trzeba wielu słów, czasem w ciszy dzieje się więcej niż w gonitwie naszych wypowiedzi.

A Jego oczy wciąż patrzą. Patrzą z wysokości krzyża, patrzą poprzez kraty konfesjonału w osobie spowiednika, poprzez drugiego człowieka napotkanego na ulicy, spoglądają oczami męża, żony, ojca, matki, brata … i patrzą tak bardzo osobiście, gdy spotykamy się z Bogiem w Eucharystii, patrzymy i adorujemy Go w Najświętszym Sakramencie.

W oczy Jezusa można patrzeć bez strachu. One bowiem, nie budzą lęku, jest w nich tyle miłości, że można z Jego spojrzenia czerpać także jedynie miłość. To spojrzenie sprawia, że w człowieku budzą się pozytywne emocje, radość, uśmiech… Prawdziwa miłość zawsze wyzwala w nas dobro i radość. A kto, jeśli nie Bóg jest czystą miłością. Tylko ten, kto ma miłość, może ją dawać w pełni.

Czy wierzysz w to, że oczy Jezusa mogą czynić cuda, że Jego spojrzenie uzdrawia? Spróbuj zapatrzeć się w oczy Jezusa, spojrzeć na Boga pod zasłoną chleba. W Wielką Sobotę, bardzo namacalnie możemy się wpatrywać w Jego oczy – przy grobie, gdy rozważamy mękę Pańską, adorując Pana Jezusa pod postacią chleba, w postaci Eucharystycznej. Monstrancja okryta jest welonem, bo trwamy w tajemnicach Wielkiego Tygodnia, Męki, Śmierci i Zmartwychwstania. Oczekujemy. Tak bliski Bóg. Tak bliski fizycznie i duchowo. Wpatrzony w nas – swoje umiłowane dzieci.

Jego miłujące oczy oczekują twojego spojrzenia. On chce, byś zapatrzył się w te oczy, które spoglądają na ciebie, chce popatrzeć na ciebie z miłością, w taki sam sposób, jak patrzył na swych uczniów, na Marię Magdalenę, Marię, Zuzannę i wielu innych ludzi, którzy towarzyszyli Mu w ziemskiej wędrówce.

Oczy – czy patrzysz w oczy Jezusa?

Życzę, abyście doznali takiego spojrzenia! Życzę, abyście doświadczyli tej prawdy, że On, Chrystus, patrzy na was z miłością! – Jan Paweł II

Magdalena Maraj
foto: krakow.gosc.pl