Artykuły Newsy

Refleksje pielgrzymkowe: dzień VI

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Dzień szósty

Każdy pielgrzym dobrze wie, że na pielgrzymce są pewne stałe punkty programu, ale dziś nie do końca o tym. Jesteśmy już na noclegu w pięknej miejscowości Piotrkowice. Wiemy także, że nocleg, choć może nie najważniejszy na pątniczej drodze jednak ważny. Niewyspany pielgrzym może na przykład zasypiać w każdej pozycji (oby tylko nie na stojąco) choć i to się już zdarzyło. A tak poważnie niewyspanie powoduje to, że idzie się po prostu trudniej. Ale dziś chcę napisać o jednym z noclegów. Państwo, którzy nas przyjmują otwierają dla nas całkowicie swoje serce. Do spania udostępniają nam mieszkanie (tu trzeba dodać na marginesie, że pielgrzymowi nie straszna jest ani stodoła ani siano, ni różnorakie zwierzęta tam żyjące). Państwo częstują nas kolacją, rozmowy nie mają końca…

Pielgrzym jest wdzięczny za wszystko. Za każdy dobry gest i otwarte serce. To niezwykłe. Można zapytać siebie czy my otworzylibyśmy komuś drzwi naszego domu? Czasem trudno nam dostrzec Jezusa chodzącego naszymi drogami. A On chodzi nimi każdego dnia. Żyje w każdym z nas.

I jeszcze jedno. Bycie muzycznym to ciekawe doświadczenie. Śpiewać – to nie jest wcale takie łatwe. Idziemy i śpiewamy, a śpiewu na pielgrzymce jest dużo. Jest to służba, jakich wiele w drodze, jednak czasem może nam się wydawać, że co to jest iść i śpiewać. Czasem bywa ciężko. Jednak służba daje siłę i czasami same się dziwimy skąd ją jeszcze mamy mimo bolących gardeł. Ale odpowiedź przynosi jedna z pielgrzymkowy z piosenek: „Jezus jest naszą siłą…”.

Wszystkim, którzy przyjmują nas na nocleg, dając schronienie i dach nad głową wielkie Bóg zapłać!
Jutro przed nami kolejny odcinek drogi. Do Częstochowy coraz bliżej.

Magdalena Maraj

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć na stronie Radia VIA.