Newsy

Sierpniowa abstynencja

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Sierpień to szczególny czas. Pielgrzymka do stóp Matki Bożej Częstochowskiej, liczne święta i odpusty. W sierpniu zaczynają się żniwa, zbiory. Kobiety krzątają się po kuchni robiąc przetwory. W okna przyświeca nam letnie słońce, wyjeżdżamy, wypoczywamy, opalamy się i bawimy. Lato. To taki specyficzny czas, mówi się, że w wakacje można poszaleć, bo to „luźny” okres w roku. Ale bycie chrześcijaninem to nie ubranie, które zakładamy od święta, wyłączając wakacje. Musimy pamiętać, że sierpień, to czas abstynencji.

Polska to kraj, w którym wyrosło wielu świętych ludzi. Wśród nich są ci, którzy w sposób szczególny dbali o trzeźwość naszego narodu. To św. Jan Paweł II, bł. ks. Bronisław Markiewicz czy sł. Boży ks. Franciszek Blachnicki. Tworzyli oni różne ruchy, organizacje, nauczali słowem i czynem. Trzy myśli trzech wielkich apostołów trzeźwości:

23 października 1978 roku św. Jan Paweł II powiedział słowa, które stały się wezwaniem i początkiem dzieła Krucjaty Wyzwolenia Człowieka: „Proszę, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa, co czasem może aż zagrażać jego egzystencji i dobru wspólnemu”.

Ks. Blachnicki w książce „Wolni i wyzwalający” obala absurdy picia. I tak w jednym miejscu pisze: „Jak to, na moje zdrowie nie wypijesz? – Ależ człowieku, jeżeli mi udowodnisz, że ten jeden kieliszek ma cokolwiek wspólnego z twoim zdrowiem, to z miejsca wypiję. Proszę mi to udowodnić, bo nie mogę tego zrozumieć. Czy naprawdę jest jakiś związek pomiędzy twoim zdrowiem a tym jednym kieliszkiem? Przecież to jest absurd zupełny”.

Błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz, który był nauczycielem dzieci i młodzieży pisał: „Choćbyśmy mówili językami anielskimi, a nie chcieli zerwać np. z pijaństwem, nie będzie w nas prawdziwej miłości Bożej, owoc męki Pana Jezusa będzie dla nas stracony, a tym samym będzie stracona dla nas chwała zmartwychwstania…”. Gdy poczytamy jego życiorys, doszukamy się cudów jakie Bóg zdziałał przez tego kapłana, ale także dowiemy się jak bardzo zależało mu na trzeźwej Polsce.

Krucjata nie jest ruchem ani stowarzyszeniem. Krucjata jest konkretnym działaniem. Zrzesza ona ludzi, którzy poprzez dobrowolne wyrzeknięcie się używania alkoholu (lub innych używek) chcą ofiarować swoją abstynencję (post) w intencji osoby, która jest zniewolona. Krucjata ma nieść pomoc ludziom, którzy sami nie mogą wydostać się z niewoli nałogów. Każdy, kto przyłącza się do wspólnoty Krucjaty, oprócz postu, modli się za osobę zniewoloną. Post i modlitwa – te dwa środki prowadzące do wyzwolenia wskazał nam Chrystus w Ewangelii (Mt 17, 21). Patronką dzieła Krucjaty jest Niepokalana Matka Kościoła, św. Maksymilian Kolbe i św. Stanisław – biskup.

Człowiek niepijący to zwykła osoba w niczym nie lepsza, ani nie gorsza. Jest to po prostu osoba nie pijąca. Tak jak każdy ma dwie ręce, dwie nogi, swoje zasady, światopogląd, lepsze i gorsze dni. Dlaczego nie pić? Można wymienić szereg powodów. Najważniejszym jest pomoc drugiej osobie. Czas wakacji, a w szczególności miesiąc sierpień jest wspaniałą okazją do dawania świadectwa. Inną stroną abstynencji jest radość z wytrwania w postanowieniu. Jeśli pokonasz siebie, swoje pragnienia, chęci, możesz nazwać siebie wolnym człowiekiem. Abstynencją możesz służyć innym. Zapraszam cię więc do podjęcia sierpniowej abstynencji.

W miesiącu sierpniu możemy poświęcić kawałek siebie, rezygnując z alkoholu, możemy pomóc innym, ale i sobie. Jeżeli zrezygnujesz z zaproszenia do abstynencji nic się nie stanie, jednak ktoś może potrzebować twojej pomocy – postu i modlitwy, a gdy twój duch poćwiczy się w rezygnacji z dóbr doczesnych, wtedy będziesz bliżej nieba. Miesiąc bez alkoholu to nie wieczność. Dla ciebie to tylko 31 dni, a dla innych być może wygrane życie.

„Polacy, Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew… On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy”. (Bł. ks. Bronisław Markiewicz)
Magdalena Mara
foto: m.niedziela.pl