Artykuły Newsy

Śladami świętości – rozmowa z kard. Stanisławem Dziwiszem

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Z kardynałem Stanisławem Dziwiszem, osobistym sekretarzem Papieża Jana Pawła II (w latach 1978-2005) rozmawia Natalia Janowiec

Księże Kardynale w tym roku obchodzimy 40. rocznicę wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową. Pontyfikat Ojca Świętego był pod wieloma względami wyjątkowy. Mówi się, że świętość i świętych obcowanie w sposób szczególny wyróżniało ten pontyfikat.

Świętych obcowanie – najważniejszy element życia Jana Pawła II. Najpiękniejszy owoc jego całkowitego zjednoczenia z Bogiem. Jan Paweł II spotkał na swej drodze ludzi, którzy podobnie jak on sam, zmierzali ku Bogu. W czołówce świętych, których miłował byli m.in. św. Stanisław, św. siostra Faustyna Kowalska, św. Jadwiga, św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Ojciec Pio i wielu innych.

Jan Paweł II przez całe życie zachęcał do obcowania ze świętymi. Sam nawiązywał rożne relacje, utrzymywał stały kontakt.

Jan Paweł II pragnął dążyć śladami świętości. Świętych obcowanie było dla niego poniekąd pewnym wyzwaniem. W świętych odnajdywał Boga, postrzegając Jego plany i obecność. Wraz ze świętymi zanurzał się w Bogu.

Papież poszukiwał świętych wśród ludzi różnych stanów, narodowości, wieków i zawodów. W ten sposób dobitnie podkreślał wartość tajemnicy świętych obcowania w życiu każdego człowieka pielgrzymującego, rozszerzając poniekąd jej znaczenie również na spotkania z osobami świętymi żyjącymi wokół nas.

Świętych obcowanie zostało głęboko wpisane w codzienność Ojca Świętego. Wyraża je niezwykła postawa wobec drugiego człowieka, szacunek, akceptacja, miłość i służba. Co więcej, świętych obcowanie sprowadzało się do przeogromnej pracy dla Chrystusa-Boga Ojca, Któremu Jan Paweł II poświęcał wszelkie siły.

Księże Kardynale jakie wyjątkowe cechy można było dostrzec w spotkaniach ze świętymi?

W czasie pontyfikatu Papież wielokrotnie spotkał się z Matką Teresą z Kalkuty. Z jej osobą, łączyła go głęboka przyjaźń. Muszę przyznać, że to była bardzo ciekawa przyjaźń, oparta na rzeczywistej i prawdziwej wrażliwości na ubóstwo. Każdą ich wzajemną relację, odzwierciedlało niewyobrażalne oddanie drugiemu człowiekowi i walkę o ludzką godność. Ważną osobą w życiu Jana Pawła II był również Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński. Ich wzajemne relacje postrzegano jako ojcowsko-synowskie. Obaj kochali Kościół, potrafili ze sobą współpracować. Gdy tylko nadarzyła się okazja spotykali się w Stryszawie, Bachledówce, Zakopanem i Fiszorze. Spotkania te miały charakter rodzinny. Widać w nich było ogromną radość i troskę. Razem uwielbiali się śmiać, żartować i śpiewać. Wojtyła lubił słuchać żartów, jakie opowiadał wtedy Prymas. Pamiętnym jest dla mnie moment, ostatniej rozmowy telefonicznej jaką Jan Paweł II pragnął przeprowadzić z Prymasem tuż po zamachu na Placu św. Piotra. Prymas był w ciężkim stanie, a Ojciec Święty przebywał w szpitalu. Rozmowę tę cechowała niemożliwa do określenia bliskość. Niewiele padło słów, ale czuło się między nimi wyjątkowość więzi, których ogniwem był żywy i prawdziwy Bóg. Wyjątkowe więzi odczuwano również w przypadku spotkania z Ojcem Pio. Fundamentem ich duchowej przyjaźni była niewypowiedziana miłość do Boga Ojca. Intensywna modlitwa, Eucharystia i głębokie zjednoczenie z Bogiem, czyniło ich ludźmi bardzo wrażliwymi i otwartymi na wydarzenia i doświadczenia z jakimi borykał się wówczas świat.

W jaki sposób świętych obcowanie pomagało Ojcu Świętemu w codziennym życiu i posłudze?

Świętych obcowanie wspomagało Jana Pawła II w nieustannym odradzaniu się w Chrystusie. Ojciec Święty miał wielkie zaufanie do ludzi świętych. Patrzył więc z nadzieją w przyszłość.

Życie św. Jana Pawła II cechowała świętość i ewangeliczna prostota. W świetle świętych obcowania Papież dostrzegał głęboką relację z Bogiem. Wspólnotę Kościoła pielgrzymującego zachęcał i wprowadzał w rzeczywistość obcowania ze świętymi. Do czego ostatecznie świętych obcowanie doprowadziło Papieża Polaka?

Świętych obcowanie uczyniło z niego nadzwyczajny dar dla świata i Kościoła. Za pośrednictwem jego osoby, zgłębiono nasz ziemski dialog z dialogiem nieba.

Dziękuję za rozmowę.

Fot. episkopat.pl i archiwum diec. rzeszowskiej