Newsy

Z pomocą na Ukrainę – do naszych Rodaków

Wpisany przez Kuria Diecezjalna

„Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja co pokaże wiarę na podstawie uczynków” (z Listu św. Jakuba Apostoła 2,14-18).

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich – Koło przy Parafii Narodzenia NMP w Gorlicach zorganizowało w dniach od 8 – 14 września b. roku pielgrzymkę z pomocą charytatywną na Ukrainę. Nasza trasa (ponad 3tysiące kilometrów) wiodła przez Lwów, Stryj, Dolinę, Hoszów, Tarnopol, Międzybóż, Bar, Szarogród, Latyczów, Human, Koblew do Odessy. Powrót z Odessy przez stolicę Mołdawii – Kiszyniów oraz Cricową do Latyczowa a stamtąd już do Gorlic przez Medykę.

Wyjazd ten pozwolił nam poznać historię Polaków na Ukrainie, historię świątyń oraz zwiedzanie cennych zabytków a także innych obiektów Podola. Miał on jednak głównie na celu pomoc materialną i wsparcie duchowe Rodaków tam zamieszkujących. W Parafii Narodzenia NMP w Dolinie przekazaliśmy dary przywiezione z Gorlic (odzież, słodycze, produkty spożywcze – zakupione z ofiar pielgrzymujących). Codziennie nasza wspólnota pielgrzymkowa (47 osób) uczestniczyła we Mszy świętej sprawowanej przez Ks. Krzysztofa i w każdej parafii rzymsko – katolickiej składaliśmy ofiary „do kapelusza” na potrzeby danej wspólnoty. Największym przeżyciem był udział w odpuście w zaprzyjaźnionej parafii w Dolinie i wspólne świętowanie Narodzenia NMP. Była to też okazja do świętowania jubileuszu 20-lecia szkoły polskiej sobotnio – niedzielnej i 10-lecia zespołu ludowego „Perła”, który wielokrotnie występował na ziemi gorlickiej. Mogliśmy podziwiać piękny koncert „Perły”. Spotkaliśmy się również z naszymi Rodakami z Kałusza (gdzie wcześniej Ks. Krzysztof był proboszczem). Płynęły łzy wzruszenia podczas spotkania z „naszymi” kolonistami, uczestniczącymi w kolonii we Władysławowie.

Po raz kolejny (20) odwiedzamy Kresy, które magicznie przyciągają, mimo trudów i zmęczenia. A nie było to pielgrzymowanie takie łatwe: 3 tysiące kilometrów, 6 dni w drodze, wielogodzinna jazda, trud przekraczania 4-krotnie granicy (2 razy granicy z Mołdawią), nieregularne posiłki. Przekrój wiekowy pielgrzymów duży, bo od dziewięciu lat do osiemdziesięciu sześciu.

Codzienna Eucharystia (Sanktuarium Matki Bożej Piastunki Ludzkich Nadziei w Stryju, Parafia Narodzenia NMP w Dolinie, Sanktuarium Męki Pańskiej w Szarogrodzie – Droga Krzyżowa, Sanktuarium Matki Bożej Królowej Wołynia i Podola w Latyczowie, Katedra Wniebowzięcia NMP w Odessie, czynne włączanie się pielgrzymów do liturgii słowa, modlitwy – godzinki, różaniec, koronka, droga krzyżowa, różnorodne rozważania, śpiew pieśni religijnych – dały nam możliwość pogłębienia wiary i przeżycia rekolekcji w drodze. Kilkugodzinne „stanie” na granicy, wielogodzinne pokonywanie trasy uczyły nas pokory i cierpliwości. Wielokrotnie „namacalnie” przeżyliśmy pomoc Opatrzności Bożej. Dzielenie się chlebem, troska o współpielgrzyma, okazywanie sobie pomocy wzajemnej pozwoliło zbudować piękną wspólnotę pielgrzymkową. Chcemy, aby gorliczanie poznawali Kresy, historię, nasze korzenie, pielgrzymowali do ziem, które musieli opuścić Polacy – miejsc przesiąkniętych krwią – miejsc zsyłek i przesiedleń. Nasze modlitwy i ten trud pielgrzymi ofiarowaliśmy w intencjach, z którymi udaliśmy się na tą wyprawę.
W czasie pielgrzymki m.in. podziwialiśmy park krajobrazowy w Humaniu. To park położony nad jarem rzeki Kamionki, założony w 1796 roku przez Stanisława Potockiego dla żony Zofii Potockiej i nazwany na jej cześć “Sofijówką”.

Wielkim wstrząsem było zwiedzanie Muzeum Głodomoru w Międzybóżu. W ostatnim tygodniu listopada obchodzony jest na Ukrainie Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu i Represji Politycznych. W latach 1932-1933 w wyniku sztucznie wywołanego przez komunistów głodu, zmarło co najmniej 10 milionów mieszkańców Ukrainy. Było to jedno z największych ludobójstw XX wieku. W rezultacie ludzie umierali na ulicach. Zdarzały się nawet akty kanibalizmu. Wygłodniali chłopi, często małe dzieci, szukali pożywienia na kołchozowych polach. Jednak zerwanie tam choćby kłosa było przestępstwem przeciwko ZSRR. Na rozkaz Stalina opracowano dekret “O ochronie mienia przedsiębiorstw państwowych, kołchozów, spółdzielni oraz wzmocnieniu własności społecznej”. Został on opublikowany i wszedł w życie 7 sierpnia 1932 roku. Potocznie był on nazywany „prawem pięciu kłosów”, gdyż za zerwanie takiej liczby groziła kara śmierci lub 10 lat łagru. Skazani nie mogli liczyć na amnestię. W ciągu półtora roku skazano ponad 125 tysięcy osób. Tyle mówią oficjalne dane, a ilu ludzi zostało zabitych na miejscu?… Pola były chronione przez uzbrojonych strażników, którzy mogli strzelać bez ostrzeżenia.
Nie jest możliwe opisanie w krótkim sprawozdaniu wszystkich punktów naszej pielgrzymki. Zobaczyliśmy wiele miejsc tak odległych od naszej Ojczyzny i odczuliśmy realia już nieistniejące w naszej rzeczywistości. Najważniejsze są jednak nasze przeżycia oraz spotkania z ludźmi, które pozostaną w naszej pamięci.

Na końcu naszego ziemskiego życia będziemy sądzeni z miłości. A miłość to miłosierdzie, wrażliwość, otwarcie na drugiego człowieka. Dziękujemy więc Panu Bogu za okazję do czynienia dobra.

Marta Przewor
Zdjęcia Agnieszka Piecuch