Newsy

Felieton wikarego na 21 października 2018 roku

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

„Tak długo jestem z wami a jeszcze mnie nie poznałeś?”.

Słowa tytułowe są dobrym komentarzem do niedzielnej Ewangelii, w której słyszymy o sytuacji walki o pierwszeństwo przy Jezusie kiedyś w Jego chwale. Jakub i Jan zachowali się jakby nigdy nie słuchali nauczania Mistrza i kierują się tylko swoimi ludzkimi rozliczeniami. Jeden z komentatorów do dzisiejszej liturgii słowa napisał kiedyś: „Żyjemy z kimś długie lata, ufamy mu, omawiamy z nim wszystko, co nas interesuje, niepokoi, z czym wiążemy nasze nadzieje. I oto nagle stwierdzamy: ten człowiek właściwie nigdy nas nie zrozumiał, wcale nie myśli iść razem z nami, nasza drogą. Jakie to gorzkie doświadczenie! Taki bolesny zawód sprawili Jezusowi Jego uczniowie. Ale i my stale dostarczamy Jezusowi takich rozczarowań. I jest rzeczą nie do pojęcia: On nas kocha mimo wszystko”.

Tak musiał się czuć nasz Pan Jezus Chrystus, gdy słyszał prośbę Jakuba i Jana, ale nie skupiajmy się tylko na samej ich postawie, bo przecież sami doskonale wiemy, jak trudno odkrywać sens służby wobec drugiego człowieka. Nieustannie wychodzi z nas egoizm, czego doświadczamy zawsze gdy coś nie idzie po naszej myśli.

Przypomnijmy sobie ostatni tydzień i przeanalizujmy nasze zachowania na wszelkie trudne doświadczenia? Czy nie okazuje się, że zazwyczaj denerwowaliśmy się, reagowaliśmy może nawet wulgaryzmami czy upokorzeniem wobec naszych przeciwników? Ile jest w nas tego buntu życiowego? Jak reagujemy na codzienne i szare sytuacje? Może bywa tak, że nawet nie potrafimy docenić tego co przygotowała żona, mama czy gospodyni na posiłek? Bo ciągle nam cos nie pasuje. Skoro tak, to proszę samemu sobie wszystko przygotowywać, a nie posiadać tylko wymagania. Czasem to się niektórym wydaje, że wszystko im wolno, jakby byli „prawie bogami” czy ekspertami w każdej dziedzinie życia. Powoli, spokojnie.

Drodzy Czytelnicy, sami chyba czujecie, że i apostołowie Jan i Jakub i my sami zapomnieliśmy chyba o tym, że przebywanie z Jezusem ma być widoczne w naszym życiu przez służbę i postawę wdzięczności, a nie ciągłe narzekanie, wytykanie błędów czy atakowanie. Warto się nam wszystkim zastanowić nad taką postawą także przy okazji wyborów samorządowych, które mobilizują nas do troski o służbę dla innych. Właśnie o służbę w tym wszystkim chodzi, a nie o realizacje jakiś tam wymyślonych postulatów. Życie niesie ze sobą wymagania i albo bierzemy się do pracy, albo tylko narzekamy. Niech będzie to dzień naszej mobilizacji do służby całemu narodowi, a nie tylko swojemu wygodnictwu. Weźmy odpowiedzialność za budowanie wspólnoty narodowej, która o tyle będzie się rozwijać o ile my samy zabierzemy się do podejmowania służby, a wyzwolimy się z szukania samych siebie.

Na koniec zacytuje słowa pieśni religijnej: „wstań, który spisz i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus”. Myślę, że nie wymagają one komentarza.