Artykuły Newsy

Dwudziesty siódmy Światowy Dzień Chorego

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Dla was, których członki są czasem bardzo słabe, bezsilne, nie możecie o własnych siłach chodzić, pracować, radzić sobie – dla was pozostaje jeszcze ten najgłębszy wymiar człowieczeństwa: wasz ludzki duch! W tym właśnie duchu ludzkim, w tym duchu każdego z was, działa i niech działa Duch Święty. Niech działa ze szczególną mocą Duch Święty Pocieszyciel. I niech On dokonuje tego, czego nieraz byłem świadkiem, obcując z chorymi. Niech dokonuje tego zdumiewającego przeobrażenia wewnętrznego, które sprawia, że ludzie bardzo cierpiący są bardzo szczęśliwi. Po ludzku jest to absolutnie niewytłumaczalne. Jest to jedna z tych Bożych tajemnic, które rozsiane są po świecie, właśnie w tym świecie chorych, właśnie w tym Kościele chorych. Życzę, ażeby to się w was spełniało – św. Jan Paweł II

Światowy dzień chorego ustanowił w Kościele św. Jan Paweł II w roku 1992. To szczególny dzień. Nasze oczy biegną w kierunku chorych i cierpiących. Są różne choroby. Można by było powiedzieć, że chorób jest tak wiele, że czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, że niektóre z nich istnieją. Takie z których można wyzdrowieć i takie które są nieuleczalne, a także te śmiertelne. Fizyczne i psychiczne. Różnią się od siebie długością trwania, leczeniem, objawami itd. jednak jakiekolwiek nie byłaby to choroba, dla człowieka przeżywającego te trudne chwile jest to niezwykłe cierpienie i niezwykły trud.

Możemy pomagać sobie nawzajem w cierpieniu. Dodawać sił, wspierać i czynem i słowem, jednak Kościół przewiduje dla osób chorych Sakrament Namaszczenia Chorych. Często myślimy, że jest to sakrament dla umierających. Jednak trzeba pamiętać, że jest to sakrament żywych nie umarłych. Można go udzielać osobom ochrzczonym także dzieciom ale po 7 roku życia, by świadome jego przyjęcie mogło przynieść owoce (Małoletni, przed ukończeniem siódmego roku życia, nazywa się dzieckiem i uważany jest za nie posiadającego używania rozumu. Po skończonym siódmym roku życia domniemywa się, że posiada używanie rozumu – prawo kanoniczne Kan. 97 §2)a także można przyjmować go wielokrotnie. Gdy szukamy w Biblii odniesienia do tego sakramentu możemy powołać się na fragment z Listu św. Jakuba Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone – Jk 5, 14-15.

Co daje ten sakrament? Nie jest on, jak często się myśli, sakramentem przygotowującym na śmierć. Ma on umocnić chorego w przeżywaniu choroby. Człowiek chory potrzebuje łaski, by w doświadczeniu cierpienia nie zachwiał się w wierzę. „Sakrament ten udziela choremu łaski Ducha Świętego, która pomaga całemu człowiekowi do zbawienia, a mianowicie umacnia ufność w Bogu, uzbraja przeciw pokusom szatana i trwodze śmierci. Dzięki tej pomocy chory może nie tylko znosić dolegliwości choroby, ale także je przezwyciężać i odzyskać zdrowie”. Sakrament ten można udzielić w niebezpieczeństwie śmierci, na skutek choroby lub starości.
Kościół zachęca by chorzy korzystali z sakramentu Namaszczenia Chorych. Sakrament ten przyjęty z wiarą może pomóc choremu nabrać sił, nie stracić wiary i mieć odwagę do mierzenia się z chorobą.

Coroczny Światowy Dzień Chorego przypomną nam o bardzo konkretnej grupie w Kościele, którą są ludzie chorzy. Ich cierpienie, doświadczenia, trudności mogą być drogocenne dla wspólnoty Kościoła. Jeśli tylko to cierpienie złożą u stóp Chrystusa jako dar.

Cierpienie ludzkie budzi współczucie, budzi także szacunek — i na swój sposób onieśmiela. Zawiera się w nim bowiem wielkość swoistej tajemnicy. Ten szczególny szacunek dla każdego ludzkiego cierpienia wypływa z najgłębszej potrzeby serca — a zarazem też z głębokiego imperatywu wiary – św. Jan Paweł II.

Magdalena Maraj