Artykuły Newsy

Światowe Dni Młodzieży minęły, słowa pozostały

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Zakończyły się kolejne Światowe Dni Młodzieży. Wszyscy modliliśmy się za tych, który wyruszyli na spotkanie z Papieżem Franciszkiem. Byli tam i młodzi z Polski, młodzi z naszej diecezji. Spotkanie z Papieżem to zawsze ogromna radość. Pamiętam Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i radość nas wszystkich gdy Papież przejeżdżał obok nas w krakowskim tramwaju. Pamiętam, że staliśmy wtedy w ogromnym ścisku próbując przedostać się na Błonie. Oczywiście nie widzieliśmy Papieża, bo tłum był zbyt duży jednak wiedzieliśmy, że jest, że przybył. Później Jego słowa i wskazówki i Msza posłania. Obecność Głowy Kościoła zawsze budzi w sercu człowieka emocje. Bo Papież to następca św. Piotra, którego wybrał sam Jezus. Panama, choć odległa od nas tysiące kilometrów jednak przyniosła całemu Kościołowi pewną, nową świeżość. Tak jak po wizycie Papieża Franciszka w Krakowie słynne stały się Jego słowa dotyczące wstania z kanapy tak mimo odległości, słowa Ojca Świętego z Panamy nie mogą być nam obojętne są bowiem przesłaniem dla całego świata.

Portal deon.pl zebrał dziewięć myśli Papieża Franciszka z minionych Światowych Dni Młodzieży w Panamie. Myślę, że warto się im przyjrzeć, przeczytać, przemyśleć, uczynić je swoimi. Oto niektóre z nich:

Bóg nigdy nie chce być odległy. Jest tu. I teraz. Nieraz zachowujemy się jak mieszkańcy Nazaretu, wolimy Boga na odległość: miłego, dobrego, wspaniałomyślnego, ale odległego, takiego, który nie przeszkadza. Bowiem Bóg bliski i codzienny, przyjaciel i brat wymaga od nas, byśmy nauczyli się bliskości, codzienności, a przede wszystkim braterstwa. (…) Bóg jest rzeczywisty, ponieważ miłość jest realna, Bóg jest konkretny, ponieważ miłość jest konkretna. I to właśnie “ten konkretny wymiar miłości jest jedną z zasadniczych cech życia chrześcijan” (Msza posłania).

Musimy przyjąć, że życie jest trudne. I czasem nie ma sensu. Powiedzenie Panu “tak” to odwaga, by przyjąć życie takim, jakim jest, wraz z całą jego kruchością i małością, a często nawet ze wszystkimi jego sprzecznościami i brakiem sensu (przemówienie w Merto Park).

Bóg przebija nasz wewnętrzny lęk. Miłość Jezusa zrywa z kolejnym szemraniem, które nie jest łatwe do wykrycia, a które “przebija marzenia”, ponieważ nieustanny podszeptuje: nie dasz rady, nie będziesz mógł. Jest to szemranie wewnętrzne, jakie pojawia się u tych, którzy opłakując swój grzech i świadomi swojego błędu, nie wierzą, że mogą się zmienić (przemówienie do nieletnich w więzieniu).

Róbmy lepszy świat i kochaj wszystkich. Ewangelia uczy nas, że świat nie będzie lepszy, gdy będzie mniej osób chorych, słabych, kruchych lub starszych, którymi trzeba się zajmować, a nawet nie dlatego, że będzie mniej grzeszników, ale będzie lepszy, gdy będzie więcej osób, które – jak ci przyjaciele – są gotowi i mają odwagę zrodzić jutro i uwierzyć w przemieniającą moc Bożej miłości. Czy chcesz być “osobą wpływową” w stylu Maryi, która odważyła się powiedzieć “niech mi się stanie”? Tylko miłość czyni nas bardziej ludzkimi, pełniejszymi, a cała reszta to dobre, lecz puste placebo (przemówienie w Metro Park).

Szukajmy Słowa, które daje życie. “Daj mi się napić” oznacza mieć odwagę, aby dać się oczyścić i odzyskać najbardziej autentyczną część naszych pierwotnych charyzmatów – które nie ograniczają się jedynie do życia zakonnego ale obejmują cały Kościół – i zobaczyć, w jaki sposób mogą wyrazić się dzisiaj. Chodzi o to, by nie tylko spoglądać z wdzięcznością na przeszłość, ale iść w poszukiwaniu korzeni – źródła inspiracji i pozwolić, by ponownie mocno zabrzmiały pośród nas (przemówienie do duchownych).

Chrześcijanin, żeby żyć, nie może myśleć, że religia to prawo. Pewien święty pochodzący z tych krajów [św. Oskar Romero – przyp. red.] lubił mówić: “Chrześcijaństwo nie jest zespołem prawd, w które należy wierzyć, prawami, które należy przestrzegać lub zakazami. Postrzegane w ten sposób jest odpychające. Chrześcijaństwo to osoba, która mnie bardzo umiłowała, która pragnie i prosi o moją miłość. Chrześcijaństwo to Chrystus”; to rozwijanie marzenia, za które oddał On życie: miłować z tą samą miłością, z jaką On nas umiłował (Msza Św. otwarcia).

Jezus kochał wszystkich. Wszystkich! Czy ktoś z tego powodu, że jest niepełnosprawny lub wrażliwy, nie jest godny miłości? Czy ktoś, kto jest cudzoziemcem, jest chory czy w więzieniu, nie jest godny miłości? Tak czynił Jezus: wziął w ramiona trędowatego, ślepca i paralityka, objął faryzeusza i grzesznika. Objął łotra na krzyżu, a nawet uściskał i przebaczył tym, którzy Go krzyżowali (przemówienie w Metro Park).
Warto wracać do słów Papieża, warto je czytać i rozważać. Niech przemówienia i homilię Papieża ze ŚDM w Panamie będą dla nas kolejnymi wskazówkami jak żyć, by osiągnąć życie wieczne.

Magdalena Maraj