Artykuły

Cisza w Betanii

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

„Jest cisza, jakby Chopin przed chwilą zamilkł” – pisze poeta. Taką ciszę znajduję w Betanii, domu duszpasterskim diecezji rzeszowskiej w Hucie Polańskiej w Beskidzie Niskim, zbudowanym niedaleko odnowionego kościoła kamiennego pw. Św. Huberta i Św. Jana z Dukli przez śp. ks. Jana Delektę, Przyjaciół i Sponsorów. Pamięci ks. Jana w 2018 roku wmurowano przy wejściu do kościoła tablicę pamiątkową.

Lubię tam zaglądać. Wokół lasy i wzgórza pamiętające trudne lata II wojny światowej i powojenne, po których pozostała pustka i ciemności. Ale tylko pozornie. Duch jest silniejszy od materii. Dawna parafia żyje w pamięci rodzin mieszkańców Huty Polańskiej i okolic. Co najmniej dwa razy w roku, na odpusty w pierwszą niedzielę lipca i listopada, jest tu sprawowana Eucharystia, śpiewają chóry, kramarze rozkładają swoje stoły, Betania ożywa modlitwą i gwarem wiernych licznie tu pielgrzymujących.

Ostatnio wybraliśmy się z żoną, kilka dni przed Popielcem, do Betanii, by kontemplować ciszę, znaleźć ślady wiosny lub przynajmniej przedwiośnia. Za wcześnie! Wokół Betanii sporo śniegu i lodu, zwierzęta uciekły w górne partie wzgórz, gdzie o wiele cieplej, tylko słońce, pełne nadziei, zachęcało do przekonania, że wiosna niebawem jednak przyjdzie. Jak zwykle, napisałem wiersz, już w popielcowym nastroju.

śniegi nie odtajałe
serca wciąż zatwardziałe

popioły nie wypalone
myśli moje skruszone

niosę do Ciebie Maryjo
przedwiośnia słoneczną chwilą

do cichej Betanii Troskliwa
gdzie miłość Twoja cierpliwa

Popielca duchem pokory
zrzucam złej zimy okowy

Niepokalanie poczęta
Królowo na zawsze Święta

prowadź do Twego Syna
po chwilach złych myśli godzinach

oczyść me ścieżki zbłąkane
bądź ze mną na zawsze amen

W Betanii byłem już piętnasty raz. Bywam tam już szósty rok, często z chórami. Za każdym razem znajduję motyw przewodni tych pielgrzymek. Tym razem była to prośba o Boże miłosierdzie i błogosławieństwo dla rodziny, odpuszczenie, przebaczenie… A Wielką Pośredniczką w tych sprawach jest Ta, Która wszystko rozumie – Matka Boża Niepokalanie Poczęta, którą nazwałem Troskliwą. Jej Figurę postawioną przy Betanii i otoczenie nazwałem Jej Zakątkiem. Takie małe nasze sanktuarium, do którego tęsknimy i do którego modlimy się nieustannie. Matko Boża Troskliwa Niepokalanie Poczęta, módl się za nami!

chciałbym ci kiedyś pokazać
otwarte ręce Troskliwej
w cichej Betanii

zobaczysz odejdziesz bez lęku
zdumiony pokojem duszy
oczarowany

pięknem miłości bez granic
prostotą urodą ciepłem
ufnością wiary

Coraz częściej do Huty Polańskiej zaglądają artyści malarze. Zauroczeni pejzażem, historią miejsca, tworzą dzieła zastanawiające głębią wyrazu, przemawiające do wyobraźni tajemnicą życia, które jest cudem i darem niebios. Tam, przy kamiennym kościele, wokół Betanii, wśród szemrzącego strumyka, zielonych wzgórz, głogów przydrożnych, bliżej do Boga.

Andrzej Szypuła