Newsy

Felieton wikarego na 10 marca 2019 roku

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Wiara płynąca z serca

Liturgia Słowa Bożego I niedzieli Wielkiego Postu podkreśla wartość życia duchowego i wiary, która pomaga w chwilach walki. Każdy człowiek narażony jest na pokusy złego ducha, jednak jeśli zostaniemy sami w tym wszystkim, to wtedy popadniemy w grzechy bardzo szybko. Tęsknota za wiarą, która płynie głęboko z serca towarzyszy nam wszystkim.

We wtorek przed Środą Popielcową odbywała się u nas spowiedź parafialna, która pokazała mi jako kapłanowi, że są pośród nas ludzie, którzy potrzebują głębokiego życia duchowego. Jak na taki czas po pierwszym piątku miesiąca – ludzi było bardzo dużo. O czym to świadczy? Po pierwsze, że ludzie ci nie żyją tylko sprawami materialnymi, ale mają utkwiony wzrok daleko przed siebie i w górę -ku Bogu. Po drugie: potrafili znaleźć czas, aby przed okresem Wielkiego Postu się zatrzymać i wyciszyć – ilu z nas tak czyni?
Daje to wielką nadzieję na przyszłość, jako lekarstwo na szerzący się pesymizm i malkontenctwo. Wielu współczesnych potrafi tylko ciągle narzekać, wprowadzać atmosferę zamieszania i zamętu. Na taką postawę – ci szczerze wierzący ludzie – są kluczem by temu zaradzić i pokonać, to co nas ogranicza.

Młody człowiek liczący dwudziesty szósty rok życia powiedział w środę popielcową w rozmowie: „wiem, że może nie mam jakiś ciężkich grzechów, ale moja wiara potrzebuje odnowienia duchowego, wzrostu łaski, dlatego skorzystałem dziś z okazji do sakramentu pokuty i pojednania. Daje mi to „powera” życiowego. Szkoda, że w niewielu parafiach organizuje się taką spowiedź przed tym świętym czasem pokuty i umartwienia. Sam ksiądz widzi, że w tej gonitwie można się bardzo szybko zagubić. Wszyscy gdzieś pędzą, denerwują się, zastraszają i oskarżają. Pomyślałem sobie: „człowieku przecież Jezus jest większy niż te nasze ludzkie problemy” – poszedłem do Niego, aby nie tyle wyrzucić grzechy, ale nabrać siły do walki. Pracuję w służbach państwowych, gdzie jest bardzo ciężko i atmosfera pracy bardzo niekorzystnie wpływa na życie, dlatego potrzebuję relacji z Panem Jezusem, bo bez Niego nie potrafiłbym codziennie żyć i pracować.”

Drodzy Czytelnicy, chyba sami wyczuwacie głębię i poziom życia duchowego tego człowieka, który pokazuje wytrwałe swoje dążenie do świętości. Ma świadomość błędów, ale i wie, że potrzebuje powstawania z nich w Jezusie i z Jezusem, bo tylko wtedy jego życie nabierze sensu. Zapraszam Was do takiej pielgrzymki z naszym Panem i Bogiem przez Wielki Post.