Newsy

Popiół i proch w katedrze

„Słyszymy dzisiaj, że jesteśmy prochem i w proch się obrócimy. Ale to jest proch, który kiedyś, mocą Ducha Świętego, zmartwychwstanie. To jest proch powołany do życia wiecznego” – mówił bp Jan Wątroba podczas Mszy św. w katedrze rzeszowskiej w Środę Popielcową.

6 marca 2019 r., w Środę Popielcową, bp Jan Wątroba przewodniczył wieczornej Mszy św. w katedrze rzeszowskiej. W koncelebrze uczestniczyli m.in.: ks. Krzysztof Gołąbek, proboszcz katedry i ks. Krzysztof Golas, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

W słowach wprowadzenia bp Wątroba zwrócił uwagę na działanie Ducha Świętego. „W mocy Ducha Świętego chcemy wejść w święty czas Wielkiego Postu i rekolekcji parafialnych, uświadamiając sobie kruchość naszej ludzkiej kondycji. Słyszymy dzisiaj, że jesteśmy prochem i w proch się obrócimy. Ale to jest proch, który kiedyś, mocą Ducha Świętego, zmartwychwstanie. To jest proch powołany do życia wiecznego. Dziękując Panu Bogu za święty czas postu oraz wezwanie do nawrócenia i pokuty, módlmy się serdecznie, aby był to czas owocny w dobro; abyśmy znaleźli w sobie dość siły do wewnętrznej przemiany i odnowy życia” – mówił hierarcha.

Homilię wygłosił ks. Lucjan Dyka, wikariusz parafii Chrystusa Króla w Rzeszowie i wykładowca muzyki kościelnej w Wyższym Seminarium Duchownym w Rzeszowie (w parafii katedralnej w Środę Popielcową rozpoczęły się rekolekcje wielkopostne, które głosi ks. Dyka).

Kaznodzieja wiele miejsca poświęcił życiu duchowemu i łasce Bożej. „Czasem się zdarza, że pośród spraw tego świata ktoś zapomina, że w ogóle posiada duszę nieśmiertelną; że trzeba prowadzić życie duchowe; że trzeba odkrywać prawdziwy sens ludzkiego istnienia, aby się nie zagubić i nie zatracić w złudzeniach. Tym sensem i ostatecznym przeznaczeniem człowieka jest udział w życiu Bożym, zjednoczenie z Bogiem. Do tego udziału w boskim życiu jesteśmy wezwani już teraz. (…) Zbawienie to nie jest sprawa jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości, ale teraz, dzisiaj jest dzień zbawienia, bo każda chwila, każda minuta, ma ogromne, decydujące znaczenie dla naszej wieczności. (…) Prowadzenie życia duchowego jest możliwe dzięki łasce Bożej. To On pierwszy zaprasza nas do przyjaźni ze sobą. Ze strony Boga jest ta pierwsza inicjatywa uprzedzająca i pełna, łaska obfita i wystarczająca. Od nas zależy w jakim stopniu na tę łaskę się otworzymy” – mówił ks. Dyka.

W dalszej części homilii kaznodzieja mówił o poście i jałmużnie. Podkreślił, że podstawowym zadaniem postu jest oderwanie się od przywiązania do siebie. „Większość naszych problemów moralnych i duchowych, relacyjnych, a nawet osobowościowych, ma swoje źródło w nadmiernym przywiązaniu do siebie, do swoich potrzeb, przyjemności, opinii, do swojej woli, swojej wizji, swojego punktu patrzenia. Chrześcijański post należy rozumieć jako ćwiczenie odrywania się od siebie samego. (…) Jezus daje nam życie, które nie jest związane z obietnicą dobrobytu, ale obfituje w pokój wewnętrzny, radość dotykającą najgłębszych komnat duszy. Ta radość wynika między innymi z tego, że odrywając się od siebie, coraz bardziej wchodzimy w dziecięce zaufanie Jezusowi” – przekonywał.

Ksiądz Dyka zwrócił uwagę na roztropność potrzebną podczas postu. „Bardzo ważne jest, aby post był rozumny, czyli sprzężony z kardynalną cnotą roztropności. Postem nie wolno sobie szkodzić na zdrowiu. Zadaniem postu nie jest też udowadnianie naszej wytrzymałości, bo to może prowadzić do pychy. Post ma być środkiem do odrywania się od nieuporządkowanych przywiązań, po to, aby zrobić przestrzeń dla prawdziwego życia, życia Bożego, aby przezwyciężać dyktaturę konsumpcjonizmu, tak bardzo szkodliwą dla życia według ducha. (…) Rozumność i sens postu wyraża się także w tym, że jest on z natury skierowany nie na siebie samego, ale na drugiego człowieka. Racją postu jest miłość” – podkreślił rekolekcjonista.

W dalszej części homilii kaznodzieja mówił o jałmużnie, zapowiadając, że modlitwie poświęci osobną homilię w kolejnym dniu rekolekcji parafialnych.

Po homilii odbył się obrzęd posypania popiołem. Ksiądz Krzysztof Gołąbek posypał głowę bp. Jana Wątroby. Następnie w obrzędzie uczestniczyli kapłani i bardzo licznie zgromadzeni wierni. (tn)

Zdjęcia: tn