Artykuły Newsy

Wrócić do początku

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

W Wielkim Poście chodzi o to, by nie tylko zmienić swoje myślenie, ale także by wrócić do początku, do tej przyjaźni z Bogiem jaka była na początku–to usłyszane zdanie pomogło mi inaczej popatrzeć na Wielki Post.

A jak było na początku? Musimy wrócić do obrazu raju. Bóg stwarza świat, wiemy, że ten świat jest dobry. Znamy opis stworzenia z Księgi Rodzaju. Na końcu Bóg stwarza Adama i Ewę. Jak wygląda życie w raju? Wiemy, że ludzie żyją tam w harmonii z Bogiem, w niezwykłej przyjaźni. Między Bogiem a człowiekiem nie było żadnych barier. Przed grzechem ludzie przechadzali się po raju. Byli nadzy jednak nie przeszkadzało im to. Czuli się szczęśliwi i pełni życia. Ich relacja z Bogiem była czysta.

Grzech wszystko zmienił. Człowiek, jak czytamy w Księdze Wyjścia, zauważył swoją nagość i zaczął się ukrywać. Grzech zerwał relację z Bogiem. Wszyscy znamy konsekwencję grzechu pierwszych rodziców. Przed grzechem człowiek z Bogiem żył w pełnej harmonii. Gdy poczytamy Pismo Święte dowiemy się, że w raju były dwa drzewa. Jedno to drzewo dobra i zła, drugie to drzewo życia. Gdy pierwsi rodzice zjedli z drzewa dobra i zła Bóg musiał wypędzić ich z raju, by nie zerwali owocu z drugiego drzewa. Oznaczało by to, że staną się nieśmiertelni w swoim grzechu, będą jak szatan. Bóg nie chciał skazać ludzi na wieczne potępienie. Nieposłuszeństwo, grzech oderwało człowieka od Boga człowiek został wygnany z raju i od tej pory poprzez ziemskie życie niejako wraca do Boga. Ma czas by się nawrócić by świadomie i dobrowolnie wybrać Boga jako jedyne źródło życia.

Jak więc możemy wrócić do tej pierwotnej przyjaźni. Każda relacja opiera się na obecności i zaufaniu. Wielki Post zaprasza nas do tego, by wyeliminować wszystko co w naszym życiu zniszczyło lub niszczy relację z Bogiem. By przeciwstawić się grzechowi i złu. Gdybyśmy tak w każdym Wielkim Poście naszego życia wyeliminowali choć jeden grzech o ile lepsi bylibyśmy dziś. Pierwsze trzeba nam uświadomić sobie swoją grzeszność. To, że mamy w sobie skłonność do grzechu. Ale także to, że mamy wolną wolę i rozum. To one chronią nas przed popełnianiem grzechów. Niestety każdy grzeszy, nie ma człowieka wolnego od grzechu. Takie okresy w Kościele jak Adwent a szczególnie Wielki Post przypominają nam, że trzeba się przeciwstawiać złu i grzechowi. Temu wszystkiemu co uwłacza ludzkiej godności – jak mówił Papież Jan Paweł II.
Wielki Post to czas zadumy, zapatrzenia w krzyż. Szczególnie ten czas zaprasza nas do zatrzymania się. Może to dobry czas by sięgnąć po Biblię, codzienną modlitwę, która by była spotkaniem serca człowieka z sercem Boga. Do niedzielnej Eucharystii stanu łaski uświęcającej…

Niech przed naszymi oczami stanie obraz raju. Człowiek, który żyje w pełnej harmonii z Bogiem, przechadza się do Ogrodzie bez wstydu, bez strachu… Stanowi jedność z Bogiem. Chciejmy i my wrócić do Boga, tak by być jak najbliżej Jego. Stan łaski uświęcającej pomoże nam żyć z Nim w harmonii. Jak to powiedział pewien Ksiądz „stan łaski uświęcającej pozwala tańczyć człowiekowi z Bogiem”. Niech Wielki Post będzie czasem przybliżania się do Boga. Nie tylko w Wielkim Tygodniu, gdy w ostatniej chwili biegniemy do konfesjonału. Niech ten czas będzie prawdziwie czasem przygotowania na Święta Paschy. Zadbajmy o jedność z Bogiem. Przed nami 40 dni postu i pokuty nie zmarnujmy tego czasu.

W każdej chwili możemy wznieść się ponad siebie i zacząć wszystko od nowa – ks. Józef Tischner

Magdalena Maraj
foto: koszalin.gosc.pl