Newsy

Wyzwanie

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Wiosna! Może nie do końca, ale jej krótki powiew dodał mi skrzydeł. Siedziałem pod plebanią i wygrzewałam się do słońca. Sąsiedzi już porządkowali ogród. Miło patrzeć, gdy wokół budzi się życie. To taki czas, kiedy człowiek pragnie więcej zieleni i żonkili w ogrodzie. Budzimy się razem z wiosną i chcemy rozkwitnąć jak ona, z energią i radością przywitać kolejny dzień. Po szarej czy białej zimie czas na kolory i nie tylko w przyrodzie.

Wiosna, to też Wielki Post. Jak to się w tym okresie mówi: porządki w domu są ważne, ale najważniejsze to te w swoim wnętrzu. Ktoś polecił mi film „Chata” i podarował książkę na podstawie której został on nakręcony. Film obejrzałem, a książkę jeszcze czytam. Dzięki temu mam już postanowienie wielkopostne, bardzo dla mnie trudne i jeżeli uda mi się je zrealizować, to będę z siebie dumny. Mianowicie: nie oceniać. W filmie jest scena, kiedy główny bohater ocenia i sądzi ludzi. Okazuje się, że wina człowieka może mieć drugie dno, a sądy i oceny, które wystawiam są bardzo powierzchowne. Widzę tylko oprawę, albo to, co ktoś mi chce pokazać, więc jak mogę oceniać? Niestety większość moich rozmów, to rozmowy o zdarzeniach i ludziach i wtedy pojawiają się sądy. Sądy na podstawie moich domysłów czy poglądów a przecież każdy człowiek jest jakiś. Miliony charakterów, zachowań i myśli.

Życie to emocje. Ja jestem pełny emocji i wiem, że zła ocena człowieka czy w ogóle moja ocena kogoś, to po prostu zła emocja. Często dobra, bo mówię o ludziach też wiele dobrego. W każdym bądź razie pociesza mnie fakt, że to co mówię złego nie rodzi się z nienawiści czy życzenia komuś jak najgorzej. Wypływa po prostu z emocji, które z reguły trwają bardzo krótko.
Tak więc nadchodzący Wielki Post jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Będę chciał zapanować nad emocjami i językiem, który często płata mi figle. Chciałbym, żeby moje życie zdominowała wstrzemięźliwość, zapomniana i niemodna. Czy uda mi się to, przy mojej słabej woli? Tego nie wiem i mam świadomość, że diabeł weźmie mnie w obroty, ale wiem, że czuwa nade mną Ktoś potężniejszy. Damy radę 🙂

Ks. Grzegorz Wolan