Newsy

Krucjata Wyzwolenia Człowieka po raz 33. w Niechobrzu

„Kiedy walczymy o swoje człowieczeństwo, jego kształt, dojrzałość i wreszcie o zbawienie, powinniśmy się kierować miłością” – mówił bp Jan Wątroba podczas Mszy św. dla uczestników 33. Pielgrzymki Krucjaty Wyzwolenia Człowieka do Niechobrza. 1 maja 2019 r. w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy modliło się ok. 600 pielgrzymów.

W pielgrzymce uczestniczyli członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka z terenu całej diecezji rzeszowskiej. Zgodnie z wieloletnią tradycją wierni kilku parafii przyszli do Niechobrza pieszo, m.in. z Czudca, Nockowej, z parafii św. Judy Tadeusza w Rzeszowie, z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Rzeszowie i z parafii Świętej Rodziny w Rzeszowie. Część pielgrzymów dotarła do Niechobrza w ramach 3. Biegu Trzeźwości im. ks. Franciszka Blachnickiego.

Pierwszym punktem pielgrzymki były świadectwa. Dobromir Makowski, nauczyciel i raper z Pabianic, inicjator spotkań z zakresu profilaktyki uzależnień „Rappedagogia”, autor książki „Wyrwałem się z piekła”, mąż i ojciec trójki dzieci, mówił m.in. o kryzysach dotykających rodziny i małżeństwa, których przyczyną jest brak dojrzałości i brak umiejętności komunikowania swoich uczuć.

Punktem kulminacyjnym pielgrzymki była Eucharystia. Mszy św. Przewodniczył bp Jan Wątroba. W koncelebrze uczestniczył ks. Andrzej Sroka, proboszcz parafii w Niechobrzu oraz głównie duszpasterze trzeźwości, na czele z ks. Grzegorzem Kotem, diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości.

W homilii bp Wątroba, nawiązując do wspomnienia św. Józefa Rzemieślnika, mówił o ludzkiej pracy. „Bóg powołał człowieka, aby przez pracę czynił sobie ziemię poddaną. Praca wpisana jest w powołanie człowieka. Dzięki pracy człowiek powinien dążyć do rozwoju tego, co otrzymał od Boga. Zadaniem człowieka jest przydawanie urody pięknu stworzonego świata. Wiemy że dzieje się często inaczej, a i z samą pracą jest wiele problemów” – mówił duchowny.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na potrzebę pracy nad sobą. „Szczególnym rodzajem pracy dla wierzących jest nie tylko ta praca, która daje środki na utrzymanie, ale praca, która zadana jest na całe życie. To praca nad sobą. Od tej pracy człowiek dojrzały, odpowiedzialny, nigdy nie może się zwolnić. To praca nad tym, co stanowi o naszym człowieczeństwie. Ta praca obejmuje naszą rozumność, wolność oraz cały świat uczuć i emocji. Dziecko jeszcze tego nie potrafi, ale człowiek dojrzały powinien kontrolować wszystkie sfery swojego człowieczeństwa” – podkreślił hierarcha.

Homilista powiedział, że najgłębszym motywem pracy człowieka powinna być miłość. „Praca nad sobą, praca dla siebie i dla innych powinna być wykonywana z miłości. Gdy dotykamy istoty pracy, a zwłaszcza pracy nad sobą, ważne, aby motywem tych wysiłków była miłość. Kiedy walczymy o swoje człowieczeństwo, jego kształt, dojrzałość i wreszcie o zbawienie, powinniśmy się kierować miłością. To ona nadaje sens i wyznacza wartość wszystkich naszych wysiłków. Zasługa jest tam, gdzie jest motyw miłości do Boga i człowieka” – mówił biskup rzeszowski.

Podczas Mszy św. kilkadziesiąt osób złożyło deklaracje dobrowolnej abstynencji. W darach ofiarnych przyniesiono księgę Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, do której wpisują się osoby deklarujące abstynencję. (tn)

Zdjęcia: tn