Artykuły

Felieton wikarego na XIII Niedzielę Zwykłą, 30 czerwca 2019 roku

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

„A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli.” (Ga 5, 16)

Słowa świętego Pawła bardzo mnie zaczepiły poznawczo, ponieważ są bardzo aktualne także i dziś. Wzajemne podkopywanie się i oskarżanie – to wręcz „hobby” większości współczesnych ludzi. Życie we współczesnym społeczeństwie staje się nie do zniesienia – dlaczego? Czyżby od czasów św. Pawła nic się nie zmieniło? Na to wychodzi, a śmiem twierdzić, jest jeszcze gorzej! Apostoł Narodów pisał do Galatów, aby uwrażliwić ich na brak życia Duchem, bo zauważał, że kierują się tylko i wyłącznie wzajemną żądzą wykorzystania oraz zysku itd. Wiedział, że taka postawa doprowadzi wcześniej czy później do wielu złych konsekwencji, które wyrażą się w przestępstwach i tym wszystkim, na co wskazuje podążanie za wiernością samemu ciału bez Ducha.

Zatrzymajmy się teraz i przeanalizujmy nasze dzisiejsze zachowania, które w większości wyrażają się w dążeniu za poruszeniami ciała, w życiu bez Ducha. Czy dostrzegamy tego oznaki? Tak trudno nam zauważyć, ową destrukcyjną tendencję w rodzinach, zakładach pracy, klubach sportowych czy innych społecznościach. Kilka tygodni temu słyszałem takie smutne świadectwo: „proszę księdza jeszcze dwa lata temu nasze Stowarzyszenie przeżywało rozkwit, mieliśmy duże osiągnięcia, zdobywaliśmy nagrody, nasz prezes stawiał nam ostre wymagania – była ciężka dyscyplina – ale wszyscy się wspierali, jeden za drugiego „skoczyłby w ogień”, panowała atmosfera zaufania. Teraz gdy nie ma już poprzedniego prezesa wszystko się zmieniło, nowy – zamiast wymagań i dyscypliny zaczął robić z wszystkich swoich kolegów – co w konsekwencji doprowadziło do tego, że nikt go nie szanuje, a co najgorsze wszystkie nasze osiągnięcia zostały już zapomniane, ponieważ ciągle przegrywamy, nie potrafimy wypracować dobrych wyników. Przeraża mnie jeszcze to, że nasza grupa stała się pełna nienawiści, panuje zastraszenie, nikt sobie nie ufa, padają tylko wyzwiska, a nawet mocne wulgaryzmy – nic nas nie przyciąga do tej grupy i coś czuję, że długo nie trzeba będzie czekać, a nasze Stowarzyszenie się rozpadnie.”

Drodzy Czytelnicy! W jakim celu przytoczyłem to smutne świadectwo tego człowieka? Uczyniłem to, aby zobrazować nam wszystkim, do jakich złych postaw prowadzi kierowanie się brakiem zasad, rozluźnieniem społecznym i życiem według ciała, zapominając o duchowych wartościach. Czy mamy świadomość co dzieje się pośród nas współczesnych? Nie odbiegamy wiele od biblijnych Galatów, a może nawet w złych postawach, przegoniliśmy ich!

Jednym i najbardziej poprawnym wyjściem z sytuacji jest uwierzenie słowom Pana Jezusa: „Pójdź za Mną”. Nie tylko uwierzenie, ale i podjęcie konkretnych zadań i obowiązków, które wyrażą się w walce o godność człowieka i budowaniu wspólnoty Bogiem silnej, co sprawi, że nie będziemy się wzajemnie upokarzać i obrażać. Wreszcie zacznę cieszyć się tym, że widzę drugiego człowieka, mogę powiedzieć „Dzień Dobry”, a nie przejdę naburmuszony i ciągle zły, że po prostu uśmiechnę się do drugiego, podam dłoń czy zatrzymam się nad chorą osobą, która potrzebuje pomocy, a nie będę tylko patrzył w telefon i robił te śmieszne i oklepane zdjęcia, które świadczą tylko i wyłącznie o tym, że jestem pusty, bo chce się tylko promować. I na koniec uświadomię sobie, że nie jestem kimś przez to co umieszczam na portalach społecznościowych, ale to kim jestem w życiu w relacjach. Bóg błaga nas o relacje z Nim, ale i pośród nas ludzi.