Artykuły

Felieton wikarego na 11 sierpnia 2019 roku

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

„Wiedzieć, co się dzieje i być gotowym na to; co nadejdzie…”

Słowa z tytułu, to krótka definicja słowa „czuwać”. Możemy dodać jeszcze, że jest to także wierne służenie teraźniejszości i kroczenie z wiarą w przyszłość. Taka tematyka ukazywana jest nam w XIX niedzielę zwykłą w tekstach liturgii słowa. Pragniemy odkryć sens życia, który będzie polegał na czuwaniu.
Jeden z komentatorów do liturgii napisał tak: „Gdy trzoda śpi, czuwa pasterz. Nie tylko, aby ochraniać ją przed niebezpieczeństwem, lecz również, by rozpoznawać znaki nadziei. Pasterz jest po to, aby drzwi zamykać i otwierać”.

Niezwykle trafne ujęcie: misji wspólnoty i pasterza, aby nie spodziewać się, że to pasterz wszystko zrobi, a my przyjdziemy na gotowe. Często u nas w kraju i we wspólnotach Kościoła tak się dzieje, że parafianie wiele nic się nie zaangażują, bo przecież jak mówią: „ daję ofiarę, to wymagam” – i jak przyjdzie co do czego, to tylko uszczypliwe komentarze, plotki i patrzenie z góry – chyba nie na tym ma polegać czuwanie i budowanie wspólnoty? Każdy z nas ma różne dary, które gdy zaangażujemy, to wszyscy będą mogli skorzystać i wtedy każdy będzie czuł się dobrze, że cząstka jego osoby jest w tym wszystkim. Jednak nie jest to takie proste, bo okazuje się, że wspierają i pomagają ciągle jedne i te same osoby, które z wielkim sercem podejmują wiele spraw, a większość tylko komentuje i komentuje – nie robiąc nic, co mogłoby pomóc wspólnocie, a wręcz przeciwnie – tylko niszczy przez sianie fałszu i zakłamania.

W takim klimacie pragniemy zagłębić się dalej w Słowo Boże, bo tylko Ono jest w stanie dać nam siłę do czuwania i odkrywania sensu życia. Pan Jezus myśli nie tylko o nas, którzy ciągle jesteśmy z Nim, ale także o tych zagubionych, którzy zapomnieli o życiu duchowym. Każdy ochrzczony otrzymał zadanie głoszenia swoim życiem Dobrej Nowiny. Wielkość wiary, o której napisał Autor Listu do Hebrajczyków, polega na tym, że mamy świadomość daru, który otrzymaliśmy, ale i zadań, do których on zobowiązuje. Nie jest to takie proste, ale buduje fakt, że wielu z nas podejmuje trud pielgrzymek na Jasną Górę czy do innych sanktuariów Maryjnych, aby umocnić się w tym dziele ewangelizacji. Trud i poświęcenie – pozwolą nam dostrzec głębię życia Bogiem pośród ludzi. Trzeba nam wiedzieć, co się dzieje w naszych rodzinach, parafiach i społecznościach lokalnych, aby nie siedzieć i narzekać, ale podejmować działania. Aby to nasze czuwanie nie było bierne, ale pełne aktywności – nie dla poklasku czy splendoru – ale dla radości maluczkich, pomocy chorym czy zaradzeniu problemom potrzebujących pomocy w danej chwili.

Na koniec słowa ojca Jezuity Tadeusza Loski: „ Mała trzódka” – do której przemawiał Jezus i jeszcze przemawia – nie jest jakimś programem ostatecznym, lecz rzeczywistością tymczasową, tzn. Kościół Chrystusowy nie jest „zaprogramowany” na przyjęcie tylko małej, nielicznej „trzódki”. Jezus myśli nie tylko o nas, ale o wszystkich ludziach, a swemu Kościołowi dał posłannictwo uniwersalne: „… idąc na cały świat … czyńcie uczniami wszystkie narody…”.

Nie bójmy się, ale podejmijmy się tego zadania z odwagą i ufnością.