Artykuły

Felieton wikarego na 18 sierpnia 2019 roku

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Bóg, który zaskakuje

Liturgia Słowa Bożego XX niedzieli zwykłej ukazuje nam mocny przykład proroka Jeremiasza, który zostaje wrzucony do cysterny Malkiasza i skazany tym samym na szybką śmierć, a jednak ocalony w ostatniej chwili. Słyszymy wezwanie do wytrwałości w zawodach nam wyznaczonych z Listu do Hebrajczyków oraz wymagania służby Bożej z Ewangelii według świętego Łukasza.

W tym kontekście biblijnym przychodzi nam rozważać prawdę o Bogu, który ciągle nas zaskakuje. Stwórca dał nam wszelkie dary, jakich potrzebujemy do realizacji naszego życiowego powołania. Szybki bieg życia powoduje, że nie potrafimy się zatrzymać i ocenić naszego postępowania – co doprowadza do buntu, odrzucenia oraz błędnego osądzania siebie i innych. Konsekwencją tego może być wzajemne skłócenie w rodzinach czy zakładach pracy, brak zaufania do innych czy niesprawiedliwe oskarżenie drugiego człowieka, jak było w przypadku proroka Jeremiasza. Zastanówmy się na jakim etapie jesteśmy?

Ostatnie trzy dni spędziłem wraz z pielgrzymami z parafii na pieszej wędrówce do sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku oraz na pieszym powrocie do naszych domów. Na początku pogoda nas nie rozpieszczała, gdyż padał mocny deszcz prawie cały dzień, ale pokazało mi to – jak ważne – jest nie rezygnowanie z pielgrzymowania, ale wytrwałe kroczenie do wyznaczonego celu. Nie były to zawody, ale dar serca w różnych intencjach, aby oddać Chwałę Bogu za dary, które otrzymujemy, a zarazem by doświadczyć owego Bożego Pocieszenia przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny. Okazało się, że Bóg nas zaskoczył nie tylko mokrą pogodą, ale także bardzo wspólnotową atmosferą w czasie wędrowania. Ja sam nigdy w życiu nie szedłem w deszczu, bo przecież zawsze ucieka się przed deszczem, aby nie zostać zmoczonym. W sytuacji naszej pielgrzymki nie było wyjścia: wyruszyliśmy, to i kroczyliśmy do obranego celu, co nas motywowało w pokonywaniu trudności. Pomimo zawirowań nawet tuba głosowa funkcjonowała, co sprawiło, że śpiewu i głośnej modlitwy czy konferencji tematycznych nie brakowało. To zaskoczenie nas przez Stwórcę sprawiło, że jeszcze bardziej chcieliśmy czuć wspólnotę braci i sióstr oraz pokonywać wszelkie problemy drogi, która była przed nami. Zaskakujący Bóg przemawiał do nas także w czasie drogi powrotnej, kiedy to potrafiliśmy otwierać się wzajemnie na siebie i różne problemy życiowe, na które padało światło Bożego Słowa.

Doświadczając trudu pielgrzymowania, modlitwy w drodze oraz dzielenia się wiarą zauważaliśmy, że Chrystus Pan przyniósł Ewangelię, aby nas zmobilizować do powstawania ze snu, do walki o wartości, do ukazywania drogi Prawdy i Miłości. W konsekwencji doprowadza to do tego, o czym słyszymy w Ewangelii niedzielnej, czyli owego Bożego podziału i zaskoczenia, aby nie trwać w grzechu, ale podjąć konkretne kroki, aby się nawracać i pociągać ku Bogu swoich bliskich. Skorzystajmy z tego zaproszenia, które kierowane jest dziś do nas, a zobaczymy, że Bóg nas zaskakuje, ale i daje siły do kroczenia Jego drogą.