Artykuły

Musicie być mocni! Do Częstochowy 2 dni

Wpisany przez ks. Tomasz Gałuszka

Nasza pielgrzymka powoli dobiega końca. Za 2 dni staniemy przez Obliczem Jasnogórskiej Pani. Wszyscy po części myślami są już w Częstochowie. Ale na razie codzienność  czyli dużo radości i piękna, które przynosi nam każdy dzień. Nie idziemy sami. Nikt z nas nie idzie w pojedynkę. Mamy obok braci i siostry. Jakie są między nami relację? Różne, bo różni jesteśmy. Pielgrzymka pokazuje prawdziwe oblicza odarte z makijażu iluzji. Po kilku dniach nie jesteśmy już w stanie stwarzać pozorów. Niekiedy wychodzą na jaw nasze emocje, które chowamy czy też niezadowolenie, zmęczenie, łzy… Czasem po prostu mówimy: „nic do mnie nie mówi, za chwile mi przejdzie”. Trzeba pamiętać że zmęczenie daje znaki. Ale to nam nie przeszkadza, rozumiemy czasami swoje zachowanie bo czasem przeżywamy podobne emocje. Jednak jesteśmy dla siebie mili w każdej okoliczności. Dzielimy się jedzeniem, tym co mamy. Nawzajem bandażujemy sobie nogi, opatrujemy rany, przebijamy bąble. Troszczymy się o siebie bo… w drodze trzeba być dla siebie dobrym tak jak w życiu. Śmiało można powiedzieć, że człowieka poznaje się na pielgrzymce! Tworzymy bardzo specyficzną rodzinę. Dla mnie ten obraz zawsze przypomina mi, że jestem w drodze, że jestem pielgrzymem do nieba. Czasem do niego idzie 70 lat czasem 20, ale każdy z nas jest pielgrzymem.

Dzisiejszego, 8 już dnia pielgrzymki modlimy się o ducha wiary i życie religijne w rodzinach
a patronuje nam Ks. Roman Kotlarz. Jako kapłan był prześladowany przez służbę bezpieczeństwa.

Magdalena Maraj
grupa św. Andrzeja Boboli

Zdjęcia – dzień 8