Newsy

Środa Popielcowa w rzeszowskiej katedrze

„Pomocą w dobrym przeżyciu Wielkiego Postu są rekolekcje. To wyjątkowy czas łaski, modlitwy, słuchania słowa Bożego i sakramentów. Wszystkich zachęcam do gorliwego udziału w tych ćwiczeniach duchowych” – mówił bp Jan Wątroba podczas Mszy św. w katedrze rzeszowskiej w Środę Popielcową.

26 lutego 2020 r., w Środę Popielcową, bp Jan Wątroba przewodniczył wieczornej Mszy św. w katedrze rzeszowskiej.

W słowach wprowadzenia bp Wątroba zwrócił uwagę na rolę rekolekcji wielkopostnych w przygotowaniu do Wielkanocy. „Z Środą Popielcową rozpoczynamy okres nawrócenia i pokuty. Jej znakiem będzie przyjęcie na nasze głowy popiołu. Módlmy się o łaskę dobrego wykorzystania wielkopostnych dni i tygodni, które prowadzą do Uroczystości Zmartwychwstania. Pomocą w dobrym przeżyciu tego czasu są rekolekcje. To wyjątkowy czas łaski, modlitwy, słuchania słowa Bożego i sakramentów. Wszystkich zachęcam do gorliwego udziału w tych ćwiczeniach duchowych. Módlmy się o dobre owoce rekolekcji zarówno tutaj w parafii katedralnej, jak i we wszystkich parafiach diecezji rzeszowskiej” – zachęcał hierarcha.

Homilię wygłosił ks. Piotr Steczkowski, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie (w parafii katedralnej w Środę Popielcową rozpoczęły się rekolekcje wielkopostne, które głosi ks. Steczkowski).

Głównym tematem homilii była droga. „Każdego ranka setki, tysiące, miliony ludzi wychodzi ze swoich domów, przekracza progi mieszkań, aby udać się, każdy swoją własną drogą, do zadań wyznaczonych przez codzienność, przez obowiązki. Każdy idzie swoją drogą, według własnego planu. Te drogi się często krzyżują i mijają. Gdybyśmy tak z boku popatrzyli, choćby na mieszkańców naszego miasta, to pojawia się pytanie: Dokąd ci ludzie idą? Czy wiedzą dokąd idą? Dokąd prowadzi droga, którą każdego ranka rozpoczynają? Dokąd mnie prowadzi moja droga? To pytanie na rekolekcje, to pytanie na Wielki Post” – mówił ks. Steczkowski.

Nawiązując do Ewangelii o zachęcie Jezusa do jałmużny, modlitwy i postu kaznodzieja zwrócił uwagę na sprzeciw Jezusa wobec obłudy. „Pan Jezus nie pierwszy i nie ostatni raz sprzeciwia się obłudzie. Mówi nam dzisiaj, że autentyczna wiara nie może się sprowadzać tylko i wyłącznie do gestów i znaków, które pozostają puste, za którymi nie stoi konkret życiowej postawy. Mówi: Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli. Strzeżcie się! Czy Pan Jezus w ogóle rezygnuje z gestów i znaków. Oczywiście że nie, ale wymaga, aby za nimi coś stało; abyśmy poszcząc, modląc się, rozdzielali nie szaty, ale serca. Gest przyjęcia popiołu ma wartość wtedy, gdy idzie za nim drgnienie serca, minimalny odruch skruchy, refleksja, poruszenie ducha, próba nawrócenia. (..) Strzeżcie się, abyście nie przyjęli popiołu na próżno” – mówił duchowny.

Rozwijając temat jałmużny kanclerz Kurii Diecezjalnej podkreślił, że dzisiejszy świat obok jałmużny materialnej potrzebuje jałmużny serca. „Świat wciąż potrzebuje jałmużny materialnej. Wielu naszych braci jest w zdecydowanie gorszej sytuacji niż my, stąd organizujemy i prowadzimy rozmaite dzieła charytatywne. Ale dzisiaj, gdy patrzymy na pędzący bez opamiętania świat, i na ludzi, którzy w tym pędzie muszą żyć, to czy taką ewangeliczną jałmużną nie byłaby cząstka mojego czasu ofiarowana dzieciom, starszym rodzicom, sąsiadce, która nie wychodzi z domu, a może komuś innemu. Jałmużną może być obecność, gotowość do rozmowy, wysłuchania i zrozumienia” – podkreślił kaznodzieja.

Na zakończenie ks. Steczkowski przytoczył słowa polskiej wersji francuskiej piosenki „Comme d’habitude” („Idź swoją drogą”) w tłumaczeniu Wojciecha Młynarskiego: „Co dzień, gdy przejdziesz próg, jest tyle dróg co w świat prowadzą / I znasz sto mądrych rad co drogę w świat wybierać radzą. / I wciąż ktoś mówi ci, że właśnie w tym tkwi sprawy sedno, / Byś mógł z tysiąca dróg wybrać tę jedną”.

Po homilii odbył się obrzęd posypania popiołem. Ksiądz Krzysztof Gołąbek, proboszcz parafii katedralnej, posypał głowę bp. Jana Wątroby. Następnie w obrzędzie uczestniczyli kapłani i bardzo licznie zgromadzeni wierni. (tn)

Zdjęcia: T. Nowak