Prymicje wojskowe ks. Maksymiliana Jezierskiego w Kościele Garnizonowym w Rzeszowie

Prymicje wojskowe 2012 (2)
Prymicje wojskowe 2012 (1)

„Jesteś moim Bogiem, podziękować chcę Tobie; Boże mój wielbić pragnę Ciebie” (Ps 118). Z takimi słowami w sercu 3 czerwca 2012 roku w kościele p.w. Matki Bożej Królowej Polski w Rzeszowie swoją prymicyjną Mszę świętą odprawił ks. Maksymilian Jezierski, który 26 maja przyjął w katedrze Wojska Polskiego w Warszawie święcenia kapłańskie z rąk Biskupa Polowego Józefa Guzdka.

Był to pierwszy sakrament święceń kapłańskich jakich bp Guzdek udzielił od czasu ingresu w grudniu 2010, kiedy to został mianowany biskupem polowym Wojska Polskiego.
Ks. Maksymilian przygotowywał się do pełnienia posługi kapelana wojskowego w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie.
Uroczystą Eucharystię sprawował w obecności swoich najbliższych: rodziców, rodzeństwa, licznie przybyłych Kapłanów, a także wspólnoty parafialnej.
We Mszy świętej uczestniczyło liczne grono kapłanów diecezji rzeszowskiej i kapelani Ordynariatu Polowego w osobach ks. płk. Januarego Wątroby, wikariusza generalnego Biskupa Polowego oraz kanclerza Kurii Polowej ks. Jan Dohnalika.
Prymicjant został powitany u progu parafialnej świątyni przez Proboszcza Parafii ks. płk. Tomasza Anisiewicza. Ta świątynia przez długi okres czasu była dla Ciebie domem. Tu przyjmowałeś sakramenty, a dziś te sakramenty sam będziesz tu sprawował. Ten kościół jest twoim domem. Takie jest też hasło duszpasterskie.(…) Życzę Ci, aby każdy Kościół, każda parafia do której będziesz posłany przez naszego biskupa była zawsze Twoim domem – powiedział ks. Proboszcz.
Następnie po wejściu do świątyni księdza Prymicjanta powitały dzieci pierwszokomunijne, młodzież zaangażowana w Liturgiczną Służbę Ołtarza i Oazę oraz przedstawiciele dorosłych zrzeszonych w Domowym Kościele, Parafialnym Zespole Caritas, Apostolstwie Dobrej Śmierci i Różach Różańcowych.
W homilii ks. Wojciech Bartkowicz rektor Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, w którym do posługi przygotowywał się ks. Jezierski, życzył Prymicjantowi aby w swoim kapłańskim życiu z żarliwością, wiarą i odwagą głosił Słowo Boże. Od tej pory sam musisz głosić Boga. Nie wystarczy dobrze czytać Słowo Boże, nie wystarczy poprawnie z ambony przedstawiać teologię Kościoła, nie wystarczy być biegłym w prawie kanonicznym i budowie kościołów. Bardzo potrzebujemy abyś swoim życiem udowadniał prawdę tego wszystkiego co się tutaj, na tym ołtarzu dokonuje i w imię czego dzisiaj się gromadzimy – powiedział Kaznodzieja.
Nawiązując do obchodzonej Niedzieli Trójcy Świętej zachęcał: by na nowo zachwycić i zadomowić się w tej tajemnicy tajemnic. Bóg-Ojciec w Synu i Duchu Świętym wyciągnął do nas ręce, zadeklarował swoją stałą obecność pośród nas. Jeśli Kościół każe nam dziś powtórnie wyznawać prawdę o Trójcy świętej, to prosimy Cię Maksymilianie, żebyś swoimi decyzjami pokazywał, że wierzysz w Boga, który jest sensem wszystkiego, który stoi za Tobą, za życiem tych, których do Ciebie pośle. Udowadniaj, że jest sens tajemnic bolesnych, radosnych i chwalebnych w życiu człowieka. Udowadniaj to każdemu z nas - codziennie – podkreślił na koniec Ks. Rektor.
W darach ołtarza ks. Jezierski w podzięce ufundował swojej rodzinnej parafii nową kadzielnicę.
Po Komunii ks. Jezierski śpiewaną modlitwą podziękował wszystkim uczestnikom święceń oraz Mszy prymicyjnej za modlitwę i przyjaźń. Ze wzruszeniem słowa podziękowań skierował do rodziców i rodzeństwa. Dziękował i uwielbiał Pana Boga za wszystkich, których postawił na drodze Jego powołania i którzy dopomogli w tak pięknym przeżyciu tej Uroczystości.
Mszę świętą zakończyło specjalne błogosławieństwo prymicyjne, które odbywało się poprzez nałożenie przez Prymicjanta dłoni na głowach wiernych.
Dziękujemy Dobremu Bogu za dar powołania z naszej parafii. Każde powołanie jest znakiem i owocem duchowości parafii.
Ten wyjątkowy dzień Prymicji parafialnych niech nas zachęci do jeszcze gorliwszej modlitwy za powołanych i o nowe powołania do służby Bożej, bo Żniwo jest wielkie, a robotników wciąż za mało.

Ks. Paweł Liszka
Zdjęcia: Tomasz Zegar